Ciekawe miejsce do spotkań. Ładny wystrój wnętrza oraz letni „ogródek”.
Niestety bardzo nie podoba mi się rozwiązanie z kartami. Karta kosztuje 5 zł, dostaje się ją na stałe, brak możliwości zwrotu po wyczerpaniu środków.
Kto teraz chodzi z portfelem i pamięta o jakichkolwiek kartach… większość ludzi posiada przy sobie tylko telefon.
System kart byłby przyjaźniejszy klientom jeśliby działałby jak np karty na stokach narciarskich. Każdy kto miałby ochotę, mógłby zwrócić ją po wyczerpaniu środków i przy następnej wizycie, znów poprosić o nową.
W obecnej sytuacji musisz pamiętać o karcie, jeśli planujesz wyjście tutaj.
Anna Matoga2 lata temu
Super sympatyczna obsługa. Bardzo duże brawa za koncept, wszystko działa super, aplikacja z karata połączona real time. Brakowalo nam trochę takich mniejszych szklanek do próbowania trunków ale to mały szczegół. Bardzo smaczne jedzenie! Byliśmy wieksza grupa, system rezerwacji pomocny a w razie problemów Super szybki kontakt przez email. Ogólnie bardzo polecam i wrócimy na pewno najpóźniej na wiosnę do ogródka!
Anna Stachowicz2 lata temu
Świetny ogródek, dobry na spokojne spotkanie z przyjaciółmi. Jedzenie 10/10, ale furorę robią drinki! Duży wybór lokalnych kraftów i nie tylko, więc amatorzy piwa znajdą coś dla siebie.
Aneta Adamus2 lata temu
Świetne miejsce. Można też pobrać w siatkówkę na piasku. Fajne do relaksu ze znajomymi. Super sprawa z dystrybutorami do piwa - kupujesz kartę za 5 zł, doladowywyujesz ile chcesz i leje za te pieniądze ile chcesz. Dzięki temu możesz nawet po trochę popróbować każdego z piw.
Patryk Wojdyła2 lata temu
Świetne miejsce z dobrymi piwkami kraftowymi, co do samego jedzenia takie typowe jeżeli chodzi o PUB. Gorąco polecam bo nie spotkałem się z 2 takim miejscem w którym samemu lejesz sobie piwka, a wybór maja naprawdę ogromny.
Ic_kolobrzeg2 lata temu
Hmmm.. Dziwne miejsce. Przyjechałem z Kołobrzegu , aby specjalnie odwiedzić to miejsce i mam mieszane odczucia. Kuchnia dobrze karmi, tłusto, ale tak ma być do piwa. Smakowało mi, natomiast ceny piwa, dochodzące do 40 oi więcej zł za litr, lekka przesada. Bardzo w porządku barman i człowiek w lokalu odpowiedzialny za piwo, pogadaliśmy sporo. Wyszedłem zarówno najedzony, jak i "opity" dobrym piwem, ale mogłoby by naprawdę taniej,, szczególnie przy poniedziałku Myślę , że w przyszłości wrócę.
Karol2 lata temu
Mam nieco mieszane uczucia. Fajny pomysł z własnoręcznym nalewaniem piwa, jednak 5 złotych za wyrobienie karty + wysoka cena piwa [3,20-3,80 zł/100ml] skutecznie odstraszają mnie żeby ponownie odwiedzić lokal. Na plus całkiem przyjemny wystrój, wygodne krzesła. Średni poziom transmisji meczu, w niektórych momentach rzutnik przestawał pracować na kilka sekund. Relacja ze sporym opóźnieniem.
Beata Mertyn2 lata temu
Byłam tutaj na integracji firmowej.
Co było na plus? - krany, z który można nalać piwa i karta z pewną kwotą środków (polecam wiśniowy Kriek) - dobre frytki "V" i z batatów - Poebao z miękką bułką jak pampuch - pełna Micha - polecam jak przekąskę dla 3-4 osób - miejsce jest przyjazne zwierzętom
Co jest do poprawy? - większą przestrzeń dla grup z rezerwacjami - orientowanie się przez obsługę kto, co zamawiał (na początku otwarcia bylo widac trudność w ogarnianiu kto, co zamówił) - Sos ostry w Poebao - nie było go prawie czuć - sos serowy - nie przypominał się w smaku sera
Niestety bardzo nie podoba mi się rozwiązanie z kartami.
Karta kosztuje 5 zł, dostaje się ją na stałe, brak możliwości zwrotu po wyczerpaniu środków.
Kto teraz chodzi z portfelem i pamięta o jakichkolwiek kartach… większość ludzi posiada przy sobie tylko telefon.
System kart byłby przyjaźniejszy klientom jeśliby działałby jak np karty na stokach narciarskich.
Każdy kto miałby ochotę, mógłby zwrócić ją po wyczerpaniu środków i przy następnej wizycie, znów poprosić o nową.
W obecnej sytuacji musisz pamiętać o karcie, jeśli planujesz wyjście tutaj.
Myślę , że w przyszłości wrócę.
Co było na plus?
- krany, z który można nalać piwa i karta z pewną kwotą środków (polecam wiśniowy Kriek)
- dobre frytki "V" i z batatów
- Poebao z miękką bułką jak pampuch
- pełna Micha - polecam jak przekąskę dla 3-4 osób
- miejsce jest przyjazne zwierzętom
Co jest do poprawy?
- większą przestrzeń dla grup z rezerwacjami
- orientowanie się przez obsługę kto, co zamawiał (na początku otwarcia bylo widac trudność w ogarnianiu kto, co zamówił)
- Sos ostry w Poebao - nie było go prawie czuć
- sos serowy - nie przypominał się w smaku sera
Ocena 4/5