Gdyby nie to, że mam tak daleko, wracałabym co weekend. Wszystko mi pasuje - otoczenie, zwierzęta, kuchnia, czyste jezioro, domki (drewniany mniejszy, ale lepszy widok), i ten taki luuuuuz, że godziny mijają niezauważone przez nikogo i nagle trzeba wracać. Ech
W D2 lata temu
Miejsce dla ludzi poszukujących spokoju, ciszy, intymności. Świetne miejsce jako baza do wypadów rowerowych, kajakowych, pieszych. Domek drewniany zaopatrzony we wszystkie potrzebne sprzęty, a w razie potrzeby wystarczy dać znać właścicielce - na pewno wyjdzie na przeciw doraźnym potrzebom. Polecam.
Tomasz Miklas2 lata temu
Bardzo fajne miejsce. Do jeziora około 100m. Do świetnie zaopatrzonego sklepu również około 100m. Cisza i spokój. Pomocna obsługa pod ręką. Zadbają o drewno na ognisko, pomogą w razie potrzeby. Wystarczająco dużo miejsca na 6 osób. W pełni wyposażona kuchnia. Świetny układ domku. Gdyby jeszcze to wszystko było czystsze i bardziej zadbane, było by fantastycznie.
Muminus2 lata temu
(recenzja dotyczy mniejszego, tzw. drewnianego) Sympatyczny domek wakacyjny na 4 osoby. Na dole taras zadaszony z widokiem na łąkę, spory pokój dzienny z aneksem kuchennym i łazienka. Na górze dwie małe sypialnie (jedna przejściowa). Przytulnie, rustykalnie, choć nieco niedosprzątane na nasz przyjazd. Niestety, kilka domów dalej znajduje się gospodarstwo ze sporą oborą, więc jak wiatr zawieje ze złego kierunku, to zapach nieprzyjemny dla wrażliwych. W okolicy sporo jezior i tras rowerowych (choć trasy trudne, z fragmentami po piachu i/lub kamieniach). Właścicielka bardzo miła i pomocna. Kiepski zasięg internetu (zarówno wi-fi jak i operatorski).
Baltic Ranch2 lata temu
Cisza, spokój, do jeziora bliziutko, do sklepu też blisko, A jakie,, żarełko "!! że palce lizać 😺👍
Eudaimonia E.2 lata temu
Kalisz Kaszubski. Maleńka wieś między Kościerzyną a Chojnicami. Jezioro. Las. I Wakacje Tam (dawniej White Horse), agroturystyka prowadzona przez Beatę Tam - Harasimiuk. Beatę, która karmi gości tak, że pięciogwiazdkowe restauracje upadają w naszych oczach - a właściwie ustach - do poziomu baru mlecznego. I to najgorszego sortu. Beata spełnia kulinarne marzenia. Ponadto możemy zaprzyjaźnić się z kozami, królikami, kotami i psem. Możemy napić się koziego mleka, zjeść kozi ser, a na drogę dostaniemy kosz świeżo upieczonych drożdżówek. Do dyspozycji gości są: drewniany domek, stojący na osobnej działce, w pełni wyposażony w kuchenne utensylia, posiadający salonik kominkowy połączony z kuchnią i jadalnią, przestronną łazienkę, oraz dwie sypialnie na piętrze, z zapierającym dech widokiem i balkonem. Przed domkiem miejsce na grill lub ognisko. Cisza. Oddech. Drugi, jeszcze ciepły :) olbrzymi pokój będzie idealny dla rodzin z małymi dziećmi, ponieważ jest jednopoziomowy i nie stwarza dla dzieci najmniejszych zagrożeń. Beata otula gości życzliwością. I, jak zostało powiedziane, karmi tak, że klękajcie narody. Przybywajcie, jedzcie, oddychajcie!
Kasia AD2 lata temu
Wyrwaliśmy się z miasta i trafiliśmy do raju. :) Jedliśmy, jedliśmy i jeszcze trochę wzięliśmy na wynos. Pyszne, różnorodne i nie do podrobienia. ;) A ponadto spacerowaliśmy i wycieczki nam się do miejsca mocy zachciało. Z pewnością na kręcenie sękacza wrócimy. I żeby znowu coś pysznego zjeść.
Anna Podpora2 lata temu
Pyszna kuchnia z uwzględnieniem właściwie każdej diety. Świetne miejsce na relaks połączony z jedzeniem :) Przemiła Pani Beata <3
Polecam.
Jedliśmy, jedliśmy i jeszcze trochę wzięliśmy na wynos.
Pyszne, różnorodne i nie do podrobienia. ;)
A ponadto spacerowaliśmy i wycieczki nam się do miejsca mocy zachciało.
Z pewnością na kręcenie sękacza wrócimy. I żeby znowu coś pysznego zjeść.