Warunki przypominały pokoje pracownicze, łóżko dla dwóch osób to zapadnięta wąska wersalka, pokoje przestronne jednak bardzo gorące. Dom znajduje się przy bardzo głośnej ruchliwej ulicy, więc nie da się otworzyć na noc okna. Mimo zakazu organizowania imprez pierwszej nocy libacja do 2 z gospodarzem na czele. Hałas i brak kultury osobistej właściciela i sąsiadów zakłócał spokojny wypoczynek dwie noce z rzędu, co zmusiło nas do wcześniejszego opuszczenia tego miejsca. Gospodarz nie zna swojego regulaminu (po zwróceniu uwagi, o zakazie organizacji imprez stwierdził, że zmieni regulamin by dalej imprezować), poza tym trudno się z nim skontaktować. Ponadto dobry punkt wypadowy, dostępny aneks kuchenny, w pokojach i wspólnych częściach zachowana czystość. Omijać to miejsce szerokim łukiem!
Katarzyna ziółkowska2 lata temu
Omijać z daleka. Właściciel upija się wieczorami, obraża i wyzywa gości.
Ponadto dobry punkt wypadowy, dostępny aneks kuchenny, w pokojach i wspólnych częściach zachowana czystość.
Omijać to miejsce szerokim łukiem!