Obsługa niesamowicie nachalna, nie rozumie prostych komunikatów takich jak "Nie, dziękuję". Jako pracownik Galerii nie mogę spokojnie udać się do toalety bez ciągłego zaczepiania i wiercenia dziury w brzuchu. Żaden argument ani odmowa nie wydaje się pracownikom wystarczający aby odpuścić. Umiejętnie potrafią zepsuć humor i doprowadzić człowieka do frustracji. To idiotyczne, że muszę wręcz uciekać przed nimi poruszając się po korytarzu będąc w pracy.
Zlo Śliwy2 lata temu
Oceny nie są przesadzone. Jesteś w okolicy i chcesz założyć konto? To usłyszysz, że możesz to sobie zrobić przez internet. Sugerujesz się informacjami naklejonymi na drzwiach wejściowych? Na miejscu dowiesz się, że są nieaktualne. I to wszystko dowiesz się od niemiłego, oschłego gościa, który tonem głosu sugeruje, żebyś "wy....." bo jesteś dla niego za słabym targetem, a już na pewno nie w sobote... Niestety to nie pierwsza taka sytuacja. Obsługa daje Ci mocno do zrozumienia, że nie lubią klientów, którzy przychodzą coś załatwić. Omijać szerokim łukiem...
Sara Janda2 lata temu
Nie wiadomo, co gorsze - czy nachalni i opryskliwi konsultanci, którzy zaczepiają przechodniów na poziomie -1, czy obrażeni i aroganccy pracownicy z parteru, którzy traktują klientów, jak intruzów. Jeśli macie możliwość - polecam unikać tego miejsca.
Weronika Gajc2 lata temu
Nigdy nie spotkałam się z aż tak bezczelnie nachalną obsługą. Nie rozumieją odmowy i nie dają przejść dalej przez galerię bez wysłuchania ich beznadziejnych naciąganych ofert konta. Pan Mateusz szczególnie natarczywy, radzę uważać.
Lucja Gal2 lata temu
Okropnie nachalni pracownicy, nie dają przejść pomimo kilkukrotnych odmów. Nie przyjmują do wiadomości, że osoby z fobią społeczną mają po którymś razie problem z odmową. Totalnie nie polecam. Dramat.
Mateusz Kierzkowski2 lata temu
Bardzo nie miła obsługa ponizej krytyki. Pan zachowywal sie bardzo wulgarnie. Nie polecam . Dno
Albina Semik2 lata temu
Nie miła obsługa. Trzy razy iść po PŁATNY papier, bo pan nie umie obsługiwać ludzi.
Agnieszka2 lata temu
Nachalny pan łapiący ludzi na korytarzu, po odmowie niemiły. Nie rozumiem co to za „reklama” banku…