Po kirkucie nie ma już śladu. Właściwie teraz można to nazwać miejscem pamięci. Pomnik zaprojektowany jest przez Kena Goldmana i ufundowany został przez społeczność żydowską pochodzącą z Kałuszyna i ich potomków. Niestety widać, że miejscem raczej nikt na stałe się nie opiekuje.
Jarosław Uziębło2 lata temu
Miejsce dość długo stało nieoznaczone, ale w końcu dorobiło się upamiętnienia. Na szczęście.
Sławomir Żurawski2 lata temu
Żydzi mieszkali w Kałuszynie od 1714 r. Przed wybuchem II wojny światowej liczyli 5200 osób i stanowili 60% populacji miasta.