Przyznam się, że nie pamiętam sytuacji, żeby był zamknięty nie tylko kościół, ale także furtka prowadząca na teren kościelny. Rozumiem, że jest to nowa forma zachęcania wiernych, ale raczej nie trafiająca do mnie. Szkoda, że nie można nawet obejść obiektu. Trudno polecić, zwłaszcza, że kościół położony jest na peryferiach.