Katastrofa! Panie znudzone albo siedzą za kasą i gapią się w przestrzeń, albo bezmyślnie przewieszające odzież na wieszakach, nie są w stanie sprawdzić dostępności produktu, nie są w stanie nawet pomóc klientowi poszukać go na sklepie, nie mają kompletnie rozeznania w asortymencie marki, którą sprzedają, stosują spychotechnikę w stylu "ja nie wiem, koleżanka przyjmowała towar", na każde pytanie pada odpowiedź "nie wiem", a wczoraj to już pani przeszła samą siebie, gdy pokazałam jej zdjęcie torebki, której szukałam, z wielkim logo Monnari z przodu, a pani pyta, czy to na pewno z Monnari jest... W krakowskim M1 są dwa salony Monnari niemal obok siebie - w obu jest podobna sytuacja. Nie polecam...
WIG. Urek.2 lata temu
Podpinam się pod inne negatywne opinie. Szczególnie jedna Pani w jasnych włosach, która śmieje się jeśli klient ma jakieś pytania lub zastrzeżenia. Kolejna wizyta z sklepie i również ta sama sytuacja. Nie polecam ! (Mowa o tym większym sklepie)
Angelika Dziedzic2 lata temu
Niestety ile razy bym nie była w tym sklepie,zawsze Panie stoją za kasa i kompletnie nie są zainteresowane klientami. Zazwyczaj ich odwieczny problem to problem z grafikiem. Ostatnio Pani miała problem, że ma zmianę przed światami i jak wróci z pracy to już nie będzie wiedziała za co ma się zabrać. Tragedia...