Jak tylko przyjechałem we Wronki, się zgubiłem i mój telefon się rozładowaw. To chtial doładować go. Ale państwo powiedli że nie wolno tego w sklepie robić. Chodziłem po mieście przez 2 godziny, żeby zrozumieć, gdzie jestem i było -2 na zewnątrz... :(