Beznadziejna przychodnia. Przyszedłem ze skierowaniem (na CITO) do chirurga (z głęboką raną palca), a pani w recepcji powiedziała mi że chirurg jest zajęty i może mnie zapisać dopiero na 5/6 sierpnia i poleciła udać się do innych przychodni lub szpitala. Tak zrobiłem, lecz po odwiedzeniu 2 i obdzwonieniu 3, gdzie też nic nie wskórałem wróciłem do owej przychodni. Tym razem rozmawiałem z inną recepcjonistką, ta zaproponowała żebym porozmawiał z chirurgiem, więc tak zrobiłem, a chirurg od razu uniósł się żebym takie sprawy załatwiał w recepcji. Ponownie zostałem odprawiony z kwitkiem 😒😬
Joanna Kurowska-Śledź2 lata temu
Rejestracja nie odbiera telefonów. Panie są nieuprzejme, wręcz niemiłe. Gdzie indziej taki styl pracy byłby niedopuszczalny, ale to przecież publiczna służba zdrowia. Może rzeczywiście lepiej gdyby opieka zdrowotna była prywatna i nie utrzymywana z naszych składek.
Marek Darek2 lata temu
Już drugi raz odprawiono mnie z stamtąd z kwitkiem. Przyszedłem tam z bolącym okiem z prośbą o wyjęcie ciała obcego z oka ok. godz. 17.30.w piątek, niestety miałem przy sobie skierowanie do specjalisty. Pani tj.blądynka z lekko kręconymi włosami mówi mi, że może mnie przyjąć wyłącznie ze skierowaniem od lekarza. Dałem więc skierowanie wtedy ona powiedziała mi, że mnie nie przyjmie bo mam skierowanie do specjalisty dając mi do zrozumienia bym szukał pomocy w innym miejscu. Choć ZOZ miał być otwarty o 18.00 ona nie chciała mi pomóc twierdząc, że mam już skierowanie i mam szukać pomocy gdzie indziej ale nie u nich. Widząc moje oburzenie wezwała ordynatora szpitala. Pan ordynator w bardzo uprzejmy sposób próbując mi pomóc zasugerował mi szukać pomocy w innym miejscu tłumacząc się taką formą pomocy. Ani sanitariusz ani pielęgniarka ani sam pan ordynator nie byli w stanie podwinąć mi powieki oka i zajrzeć co tam się dzieje. Chciałem by tylko zobaczyli czy coś mam pod powieką to wiedziałbym na czym stoję, a im nawet tego się nie chciało. Stąd mój wniosek, że ludzie tam pracujący nic nie potrafią a zwykłe współczucie dla cierpiącego człowieka dzięki któremu zostali tym czym zostali jest im obce. Za dużo znajomych i krewnych pracujących w tym miejscu tworzy już patologię.
Helkaa 92 lata temu
Lekarz okulista Aneta.. Brak słów do podejścia do pacjenta. Pilne skierowanie, a mimo braku pacjentów nie chciała przyjąć, bo stwierdziła, że okularów nie wypisze mimo zwrotów głowy i problemów z widzeniem. Kpina... Nie polecam nikomu... A jej wulgaryzmy do pacjenta.. Porażka...
Rachunkowość ewsie2 lata temu
Panie pracujące za nasze pieniądze w tej przychodni są nieuprzejme wręcz odpychające w swoim zachowaniu. Każda napotkana na mojej drodze musiała wtrącić swoje tzw. "trzy grosze", żeby uprzykrzyć pobyt w przychodni i polepszyć sobie humor, bo chyba przyjemność im to sprawia. Nieważne czy młoda czy stara, wszystkie mają zakodowane "być wredną dla pacjenta". Kiedy zmieni się mentalność ludzi pracujących za nasze ciężko zarobione pieniądze. Pytanie? Może stwierdzenie, bo nie widzę przyszłości.
Filemon Bonifacy2 lata temu
W tak tragicznie prowadzonej przychodni nie byłem przez ostatnie 20 lat życia. Kto tym zarządza, kto ponosi odpowiedzialność za taki balagan niech odpowie. Wstyd i porażka, żeby pacjenci musieli "walczyć" o wejście do gabinetu.
Maria Skulimowska2 lata temu
Moja opinia odnośnie Pani otolaryngolog NEGATYWNA !!!!! Pani Doktor ... chociaż to słowo to definitywne nadużycie w tym przypadku. Jej prostactwo i buta z jakim miałam styczność u tej kobiety bije .... Rozumiem ciężar pracy i pełną odpowiedzialność, ale w tym wszystkim jesteśmy MY PACJENCI LAICY. Wujek Google " nie wyleczy nas " Jestem ciekawa czy spotkanie z Panią doktor na prywatnej wizycie spotkało by się z takim samym zachowaniem do pacjentów ?? Droga Pani " DOKTOR " skoro empatia to tak odległe słowo może niech Pani zrezygnuje z wizyt na NFZ ( Chociaż to właśnie z niego czyli z mojego podatku uzyskuje Pani wynagrodzenie ) Pacjentka p.s. nawet na jedną gwiazdkę trzeba sobie zasłużyć.
Krzysztof K2 lata temu
Czy istnieje osoba, która dodzwonila się na numer telefonu podany na stronie? Dzwonię codziennie o różnych porach i zawsze "linia zajęta"
Rozumiem ciężar pracy i pełną odpowiedzialność, ale w tym wszystkim jesteśmy MY PACJENCI LAICY.
Wujek Google " nie wyleczy nas "
Jestem ciekawa czy spotkanie z Panią doktor na prywatnej wizycie spotkało by się z takim samym zachowaniem do pacjentów ??
Droga Pani " DOKTOR " skoro empatia to tak odległe słowo może niech Pani zrezygnuje z wizyt na NFZ ( Chociaż to właśnie z niego czyli z mojego podatku uzyskuje Pani wynagrodzenie )
Pacjentka
p.s. nawet na jedną gwiazdkę trzeba sobie zasłużyć.