/Lesser Poland Voivodeship/Szpital

WSSDz im. św. Ludwika - Małopolskie Centrum Rehabilitacji w Radziszowie

Podlesie 173, 32-052 Radziszów, Polska

WSSDz im. św. Ludwika - Małopolskie Centrum Rehabilitacji w Radziszowie
Szpital
3.4
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
WR5M+9R Radziszów, Polska
+48 12 275 17 51
dzieciecyszpital.pl
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 6–21
Wtorek: 6–21
Środa: 6–21
Czwartek: 6–21
Piątek: 6–21
Sobota: 7–19
Niedziela: 8–18
Napisz recenzję
Norbert Paluch
Norbert Paluch2 lata temu
Miejsce jest super, chce się wracać. Jestem dosyć często w radzi, polecam. Jest parę rzeczy które wypadało by zmienić bo są bez sensu lub przestarzałe, co prawda internetu brak - co jak na 21 w n e to wstyd. Panie pokojowe - szczególnie takie trzy do zwolnienia, personel co powinien być już dawno na emeryturze - wysłać na emeryturę, zmienić godziny ciszy nocnej - bo są bez sensu i będzie to naprawdę piękne miejsce.
Julka
Julka2 lata temu
Szpital ma wiele plusów ale także i minusów. Bardzo dobra rehabilitacja, podczas ćwiczeń rehabilitantki co jakiś czas sprawdzają poprawność wykonywania danych ćwiczeń i starannie tłumaczą jeżeli robimy coś źle. Ogólnie mówiąc są miłe i przyjaźnie nastawione. W planie dnia oprócz 2×ćwiczeń występuje też basen, wirówki, masaż oraz inne zabiegi typu solux, unitron, które są wybierane indywidualnie pod pacjentów. Jeśli chodzi o plan to jedyną rzeczą do której można się przyczepić to godziny, ćwiczenia i zabiegi są tak ułożone w czasie że nierzadko zdarzało mi się na coś spóźnić. Oprócz tego dochodzi jeszcze szkoła, z której mamy się co prawda zwalniać idąc na rehabilitację aczkolwiek nauczyciele, chociaż większość jest miłych, nie zawsze chętnie wypuszczają nas z lekcji. Zdarzyło mi się że mając basen pani nie chciała wypuścić mnie wcześniej niż dokładnie o godzinie jego rozpoczęcia, a przecież trzeba się jeszcze przebrać. Patrząc na sam sposób nauczania w szkole szpitalnej wszystko zależy od podejścia nauczyciela. Każdy musi samemu opracować swój temat lekcji, a nauczyciele tylko w pewnym stopniu nam pomagają. Niektórzy tylko powiedzą nam co mamy zrobić i musimy radzić sobie sami ale są też tacy którzy starają się wszystko czego nie rozumiemy jak najdokładniej wytłumaczyć. Oprócz normalnych lekcji są też zajęcia takie jak np. kreatywne dzięki którym mamy trochę urozmaicony czas. Codziennie gdy jest ładna pogoda około godziny 15 wychodzi się na pole lub taras gdzie można zagrać w badmintona lub po prostu posiedzieć z innymi na świeżym powietrzu. Dodatkowo po kolacji jest też czas kiedy wszyscy przebywają na terenie szkoły i można wtedy pograć w różne gry typu uno, rummikub, monopoly czy inne. Jeśli chodzi o jedzenie to pozostawia ono wiele do życzenia. Porcje niewielkie, a samo w sobie jedzenie nie doprawione, niezbyt smaczne. Zdarza się że nawet chleb jest stary i twardy. Jedynym ratunkiem jest sklepik w którym często można zakupić także bardzo dobre kanapki, drożdżówki i zapiekanki. Podsumowując mimo wszystko jestem całkiem zadowolona po pobycie w tym szpitalu, widać efekty rehabilitacji co najważniejsze.
Mateusz malczyk
Mateusz malczyk2 lata temu
W szpitalu nie są przestrzegane nakazy noszenia maseczek. Rozporządzenie jasno mówi, że dotyczy to zarówno pacjentów jak i pracowników. A tutaj każdy chodzi i robi co chce. Pani z recepcji sama nie nosi maseczki albo zasłania tylko usta a upomina innych strasząc wezwaniem dyrekcji szpitala. Trochę pokory personelowi by się przydało a to sprawi, że ośrodek będzie na 5+
Wolfy
Wolfy2 lata temu
Nie polecam, meble wyglądają jak z odzysku, pielęgniarki w miarę okej ale rehabilitantki to porażka. Jedna z nich próbowała mi wmówić, że nic mi nie jest po wypadku sprzed 3 lat oraz narzekała na to, że czemu nie chodziłam na rehabilitacje po owym wypadku wcześniej (uraz wyszedł na jaw we wrześniu 2021r.). Co do jedzenia to wygląda jak zmieszane resztki po wcześniejszym posiłku. Łóżka, a dokładniej materace można śmiało porównać do spania na samych deskach. Ogólnie odradzam pobytu tutaj, lepiej wybrać inne sanatorium/ośrodek.
Bee Ul
Bee Ul2 lata temu
Ten ośrodek rehabilitacyjny to totalne dno strata czasu i psychiki.
Zakaz widzeń jedynie sobota niedziela i to pozwalają ci zobaczyć swoje dziecko aż przez 2godziny. Po czym wracają do pokoi i nie ma możliwości nawet uchylenia okna żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Co do jedzienia to idzie dobrze spaść z wagi przy tak pysznie przygotowanym posiłku.
Poprostu tragediaa.
Jakub Sadzikowski
Jakub Sadzikowski2 lata temu
Polecam. 👍 Sporo miejsc parkingowych. Córka zadowolona.
Krzysztof
Krzysztof2 lata temu
Szpital godny polecenia. Miła i pomocna kadra, rehabilitacja przyniosła zamierzony skutek . Polecam.
Luna Lovegood
Luna Lovegood2 lata temu
Byłam w tym szpitalu jako pacjentka wraz z moja siostrą. Jestem bardzo zadowolona z tego pobytu. Super wychowawczynie, z którymi można było normalnie pogadać, dobrzy nauczyciele, spacery po pobliskiej ścieżce w lesie. Dodatkowym atutem jest to że nie było WI-FI dzięki czemu my jako młodzież mogliśmy się bardziej zintegrować, skupialiśmy się bardziej na rozmowach ze sobą, niż na komórkach. Dobre jedzenie, pielęgniarki (przynajmniej na moim oddziale) bardzo fajne i miłe. Było w czasie mojego pobytu parę fajnych wydarzeń (Mam Talent, wieczór poświęcony Tischnerowilub wieczór, gdzie oglądaliśmy wieczorem filmy <>). Najlepiej jak chodzi o lekcje wspominam fizykę z panią Agatą i religię z panem Śnieżkiem, tacy nauczyciele mogliby mnie w normalnej szkole uczyć.
To co było minusem to jak już było wspominane- Ćwiczenia rano, po południu lekcje i po prostu było nieraz sporo wolnego czasu, który można było dla nas jako pacjentów inaczej i lepiej zagospodarować, szczególnie soboty, gdzie rano były zajęcia, a mniej więcej od południa szwędaliśmy się po szpitalu i nic nie robiliśmy. Dodatkowo soluksy czy tam wirówka (nie pamiętam już dokładnie) niby miały być, a nie miałam w ogóle (podobno się jakaś dziewczyna opatrzyła i dlatego nie było jakiś czas), z masaży też nie jestem zadowolona, może dlatego bo trafiłam na praktykantów, których nie polubiłam. No i jeszcze burgery zamówione ze stołówki- kupiłam jednego dla mamy, a w środku był kotlet z obiadu...
Cały pobyt mimo wszystko wspominam bardzo dobrze, to były jedne z najlepiej spędzonych tygodni mojego życia, poznałam fajnych ludzi, z którymi utrzymuje kontakt do dziś, mimo upływu 3 lat od ostatniego pobytu. ^^
Zalecane lokalizacje