W hotelu byliśmy na koniec czerwca. Pojechaliśmy z polecenia i nie zawiedliśmy się. Przede wszystkim piękna lokalizacja hotelu,nad samym Dunajcem,można było skorzystać ze spływu tratwami flisackimi. Pokoje bardzo czyste, z widokiem do wyboru: na Dunajec i piękny zadbany ogród z leżakami, stolikami, placem zabaw dla dzieci, lub na miejscowość z bocznym widokiem na Trzy Korony. (Sama miejscowość jest bardzo spokojna). Są też do wyboru studia 2 os. klimatyzowane na poddaszu, z balkonem. Na balkonach krzesełka i stolik. Dzięki klimie, upały nie były Nam straszne 😉 Przy hotelu sklep, budka z lodami włoskimi, gofry,bar z pizzą,zapiekankami, sałatkami i zestawami obiadowymi. Dużo ścieżek na spacery i przejażdżki rowerowe. Można skorzystać z jazdy konnej nieopodal hotelu, około 300-400m od hotelu-przejście przez most na stronę Słowacką. W pakiecie mieliśmy śniadania i obiadokolacje bufetowe, duży wybór jedzenia, na obiadokolacje codziennie różne menu,oprócz tego napoje,kawa,herbata,ciasta,desery, gofry,owoce w cenie. Dla dzieci był stół z np. zupą pomidorową, rosołkiem, naleśniki, paluszki rybne- coś, co dzieci bardziej lubią. Do dyspozycji duży basen, jacuzzi, leżanki w basenie,dla dzieci pianki do pływania itp. Woda ciepła. Do dyspozycji również sauny i grota solna. Oprócz tego sala gier z bilardem, piłkarzykami,ping pongiem, x-box, małpi gaj z piłeczkami itp. Występy kapeli góralskiej na żywo we wtorki i soboty i grill/ognisko z kiełbaskami, chleb ze smalcem, ogórki. Można było posiedziec na leżakach i się zrelaksować. Bar czynny do 22:00. Obsługa bardzo miła. Wszystko praktycznie na miejscu. Gorąco polecam hotel. Na pewno tam wrócimy 😀
Katarzyna Kaźmierczak2 lata temu
Bardzo fajny hotel w super lokalizacji. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a strefa wellness ogólnodostępna i, o dziwo, działającą ( w wielu hotelach na miejscu okazuje sie, że z połowy atrakcji nie da się skorzystac poza sezonem, a tutaj wszystko działało jak należy). Hotel posiada też całkiem profesjonalną sekcję SPA, gdzie można udać się na różne zabiegi. Co ciekawe, usługa ta nie jest dostępna od wielkiego dzwonu jak się ją zarezerwuje z półrocznym wyprzedzeniem, tylko można skorzystać z tych usług właściwie od ręki. W hotelu można zjeść rano dobre sniadanie, a dla górołazów za dodatkową opłatą kuchnia może przygotować kanapki na drogę. Miejsce to jest położone dosłownie nad samym Dunajcem u stóp Trzech Koron, wiec jest to idealna opcja dla osób planujących wybrać się na wycieczkę w góry. Naprawdę godne polecenia!
Aleksandra R-B2 lata temu
Kolejny udany pobyt w rewelacyjnym miejscu. Hotel przyjazny dorosłym (znakomity bar, SPA z super Panią Ania i jej zabiegami, sauna), dzieciom w każdym wieku (sala zabaw, basen)oraz zwierzętom🐈⬛ Piękne, wygodne pokoje, duża łazienka, ręczniki basenowe oraz szlafroki w standardzie, lodówka na wyposażeniu. Widok z tarasu na Dunajec/Trzy Korony. Jeśli do tego dołożymy urozmaicone śniadania, pyszne obiadokolacje z lokalnymi przysmakami i pysznymi deserami (pieczona śliwka pod kruszonka) mamy pełen obraz jakosci wypoczynku. Dodam tylko, ze w sytuacjach kryzysowych obsługa cierpliwa i pomocna, za co raz jeszcze dziękuję. Na koniec lokalizacja - wyjście na szlaki, blisko za granicę😉 polecam zdecydowanie, kolejny, na pewno nie ostatni, udany pobyt🤗
Patryk Tomera2 lata temu
Byliśmy na weekendowym pobycie w październiku. Na uwagę zasługuje na pewno rewelacyjna lokalizacja - w pobliżu znajdują się sklepy czy budki z przekąskami. Dodatkowo obiekt położony jest nad samą rzeką Dunajec, tuż obok znajduje się przystań flisacka. Otoczenie obiektu bardzo zadbane, piękny ogród i cudowne widoki na Trzy Korony oraz okolicę. Wybraliśmy pakiet jesienny ze śniadaniami i obiadokolacjami w cenie - wszystkie posiłki naprawdę smaczne, śniadania syte, a obiadokolacje zróżnicowane. Do dyspozycji gości podczas posiłków są również ekspresy do kawy, wrzątek, herbaty oraz inne napoje (soki, kompot). Każdego dnia do posiłków pojawiały się również słodkie przekąski, ciasta oraz świeże owoce - bardzo duży plus za to, gdyż można spokojnie posiedzieć i skosztować później deser. Pokoje bardzo ciepłe, przestronne, czyste, przydałoby się jednak drobne odświeżenie ich (może mały remont?). Codziennie dostarczane są wody mineralne, wymieniane ręczniki (jeśli goście pozostawią stare na podłodze) oraz wyrzucane śmieci. W łazienkach są kosmetyki do mycia rąk przy umywalce oraz pod prysznicem. Dużą zaletą obiektu jest także spora sala zabaw (dla dorosłych piłkarzyki, stół do bilarda oraz do ping ponga, a dla dzieci również sala z kulkami oraz część z zabawkami). W hotelu znajduje się spory basen, jacuzzi, grota solna oraz sauna. Istnieje także możliwość umówienia się na zabiegi w SPA (masaże, odnowa ciała). Pobyt zaliczamy do naprawdę udanych, drobne mankamenty się pojawiają, jednak jak na hotel 3* jest bardzo dobrze. Jesteśmy zadowoleni i zapewne jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce ;)
Łukasz Kubicki2 lata temu
Byliśmy w połowie sierpnia 2022, dwie osoby dorosłe i dziecko (6 lat). Bardzo dobra lokalizacja. Bardzo dobra kuchnia. Plus za balkon wychodzący na Dunajec. W pobliżu trochę atrakcji, polecam wypożyczenie roweru (w hotelu można) i przejażdżki wzdłuż Dunajca, spływ ciut przereklamowany. Dobrze mieć gotówkę, w hotelu płatność kartą ale w okolicy już ciężko, a najbliższy bankomat +10km, pokoje czyste kameralny basen fajny, ale mało co na nim działa są przyciski do włączania np. jakuzi to zapomnij to się nie włączy. Fajne miejsce na 3-4 noce później może być nudno. Chociaż logistycznie hotel nad przełomem jest bardzo blisko super szlaków pieszych także jak ktoś celuje w trekking, to dobra baza - my właśnie lubimy łazić po górach, ale z 6 letnim dzieckiem musimy rozsądnie dysponować siłami :) Plus za współpracę ze stadniną koni można pojeździć to fajne. Duży parking. Miła atmosfera (obsługa). Zadbana przestrzeń zielona, mały plac zabaw, miejsce na grilla, ogólnie Polecam! ps. mało profesjonalnym było że Pan z obsługi paradował w koszulce Wisły Kraków, klubu piłkarskiego, mnie to gilga pod pachą ale to dziwne, albo hotel albo bawimy się w fun kluby.
Wojtek Turysta2 lata temu
Kolejny udany pobyt. Bardzo dobra lokalizacja. Bardzo dobra kuchnia. Bardzo fajny basen - niestety cześć atrakcji nie działa, nam np. nie udało się uruchomić jacuzzi ani razu. Pokoje czyste. Profesjonalna i dyskretna obsługa. Minusy. Brak nadzoru nad pokojem gier (kiedyś sprzęt do bilarda czy ping ponga pożyczany był na recepcji "na pokój" - teraz leży i każdy robi z nim chce), co skutkuje zniszczeniami i zabawą przez młodzież i dzieci nie mające pojęcia o grze. Słaba organizacja ogniska - kapela grała tylko przez godzinę, a w połowie zabrakło grzanego wina, ogórków i smalcu. I jeszcze uwaga do Gości - restauracja to nie miejsce na wizyty w szlafrokach prosto z basenu.
Kashka2 lata temu
Gdybym oceniała wyłącznie tegoroczny pobyt w hotelu, dałabym maksymalnie 3 gwiazdki. Nie wiem, czy wyraźny spadek jakości usług to nowy standard hotelu, czy sytuacja przejściowa. Zastosuję więc nauczycielską zasadę oceniania "na korzyść ucznia" 😉 W tym roku zaobserwowaliśmy oszczędności hotelu w kwestii posiłków mimo dużego wzrostu cen pobytu. Do tej pory przymykaliśmy oko na pewne niedociągnięcia, ponieważ byliśmy pod wrażeniem gościnności hotelu. W tym toku jednak i w tej kwestii wiele się zmieniło. Z powodu upadku na stoku i podejrzenia złamania ręki byliśmy zmuszeni wyjechać jeden dzień wcześniej. Kazano nam zapłacić za ten dzień pobytu. Przykre to było pożegnanie, kiedy opuszczaliśmy hotel po wypadku, dokonując przy wyjściu niemałej opłaty za niewykorzystany dzień. Myślę, że można było inaczej potraktować wielokrotnych gości, chociażby dając nam voucher za niewykorzystany dzień, z którego moglibyśmy skorzystać podczas kolejnego, kilkudniowego pobytu. Wtedy zyskałby hotel, a my nie mielibyśmy takiego niesmaku, jaki pozostał nam po ostatnim pobycie w "Nad przełomem "
Gosia Adamczyk2 lata temu
Wypowiem się o restauracji, ponieważ do niej bardzo często z chłopakiem wracaliśmy. Za każdym razem obsługa była na super poziomie, natychmiast przychodziła kelnerka z menu. Jedzonko podawane naprawdę szybko i wszystko mega smaczne. Nie mam do czego się przyczepić. Najlepsza kawa jaka piliśmy. Z góry polecam zupke czosnkowa, nie jadłam lepszej. Rybka wędzona pięknie podana i smaczna. Makaron ze szpinakiem nie do przejedzenia. Pierogi z bryndzą pychota a z mesiem mega syte. Lemoniada owocowa przepyszna. Kociołek z gulaszem elegancko podany. I najsmaczniejszy placek flisaki w życiu. Polecam naprawdę restauracje 💕
znajdują się sklepy czy budki z przekąskami. Dodatkowo obiekt położony jest nad samą rzeką Dunajec, tuż obok znajduje się przystań flisacka. Otoczenie obiektu bardzo zadbane, piękny ogród i cudowne widoki na Trzy Korony oraz okolicę. Wybraliśmy pakiet jesienny ze śniadaniami i obiadokolacjami w cenie - wszystkie posiłki naprawdę smaczne, śniadania syte, a obiadokolacje zróżnicowane. Do dyspozycji gości podczas posiłków są również ekspresy do kawy, wrzątek, herbaty oraz inne napoje (soki, kompot). Każdego dnia do posiłków pojawiały się również słodkie przekąski, ciasta oraz świeże owoce - bardzo duży plus za to, gdyż można spokojnie posiedzieć i skosztować później deser.
Pokoje bardzo ciepłe, przestronne, czyste, przydałoby się jednak drobne odświeżenie ich (może mały remont?). Codziennie dostarczane są wody mineralne, wymieniane ręczniki (jeśli goście pozostawią stare na podłodze) oraz wyrzucane śmieci. W łazienkach są kosmetyki do mycia rąk przy umywalce oraz pod prysznicem. Dużą zaletą obiektu jest także spora sala zabaw (dla dorosłych piłkarzyki, stół do bilarda oraz do ping ponga, a dla dzieci również sala z kulkami oraz część z zabawkami). W hotelu znajduje się spory basen, jacuzzi, grota solna oraz sauna. Istnieje także możliwość umówienia się na zabiegi w SPA (masaże, odnowa ciała).
Pobyt zaliczamy do naprawdę udanych, drobne mankamenty się pojawiają, jednak jak na hotel 3* jest bardzo dobrze. Jesteśmy zadowoleni i zapewne jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce ;)
Bardzo dobra lokalizacja. Bardzo dobra kuchnia. Plus za balkon wychodzący na Dunajec. W pobliżu trochę atrakcji, polecam wypożyczenie roweru (w hotelu można) i przejażdżki wzdłuż Dunajca, spływ ciut przereklamowany. Dobrze mieć gotówkę, w hotelu płatność kartą ale w okolicy już ciężko, a najbliższy bankomat +10km, pokoje czyste kameralny basen fajny, ale mało co na nim działa są przyciski do włączania np. jakuzi to zapomnij to się nie włączy. Fajne miejsce na 3-4 noce później może być nudno.
Chociaż logistycznie hotel nad przełomem jest bardzo blisko super szlaków pieszych także jak ktoś celuje w trekking, to dobra baza - my właśnie lubimy łazić po górach, ale z 6 letnim dzieckiem musimy rozsądnie dysponować siłami :)
Plus za współpracę ze stadniną koni można pojeździć to fajne.
Duży parking. Miła atmosfera (obsługa). Zadbana przestrzeń zielona, mały plac zabaw, miejsce na grilla, ogólnie Polecam!
ps. mało profesjonalnym było że Pan z obsługi paradował w koszulce Wisły Kraków, klubu piłkarskiego, mnie to gilga pod pachą ale to dziwne, albo hotel albo bawimy się w fun kluby.
Minusy.
Brak nadzoru nad pokojem gier (kiedyś sprzęt do bilarda czy ping ponga pożyczany był na recepcji "na pokój" - teraz leży i każdy robi z nim chce), co skutkuje zniszczeniami i zabawą przez młodzież i dzieci nie mające pojęcia o grze.
Słaba organizacja ogniska - kapela grała tylko przez godzinę, a w połowie zabrakło grzanego wina, ogórków i smalcu.
I jeszcze uwaga do Gości - restauracja to nie miejsce na wizyty w szlafrokach prosto z basenu.
W tym roku zaobserwowaliśmy oszczędności hotelu w kwestii posiłków mimo dużego wzrostu cen pobytu. Do tej pory przymykaliśmy oko na pewne niedociągnięcia, ponieważ byliśmy pod wrażeniem gościnności hotelu. W tym toku jednak i w tej kwestii wiele się zmieniło. Z powodu upadku na stoku i podejrzenia złamania ręki byliśmy zmuszeni wyjechać jeden dzień wcześniej. Kazano nam zapłacić za ten dzień pobytu. Przykre to było pożegnanie, kiedy opuszczaliśmy hotel po wypadku, dokonując przy wyjściu niemałej opłaty za niewykorzystany dzień. Myślę, że można było inaczej potraktować wielokrotnych gości, chociażby dając nam voucher za niewykorzystany dzień, z którego moglibyśmy skorzystać podczas kolejnego, kilkudniowego pobytu. Wtedy zyskałby hotel, a my nie mielibyśmy takiego niesmaku, jaki pozostał nam po ostatnim pobycie w "Nad przełomem "