Mimo że byłem obecny tutaj w dniach 12.07-18.07, to pamiętam z tego miejsca dużo przeżyć.
Domki: Domek drewniany, w którym przebywaliśmy, nie pachniał jak powinien (zapach starego domu). Jednak były tam udogodnienia sprzyjające życiu. Znajdowała się kuchenka, lodówka, terma, funkcjonalna łazienka z toaleta i prysznicem, telewizor z dekoderem obsługującym nowy standard, a także git łóżka. Na dobrą ocenę zasługują siatki na owady zamontowane w oknach. Dach nie przecieka, więc można się schronić przed deszczem. Pościele nie były brudne, tak samo naczynia, panował tam czystość. Jedynym problemem są owady i ćmy, które potrafią się zgromadzić przy świecącej tabliczce z numerem domu. Potem jest zagrożenie, że coś wleci do domku i potem człowiek ma krosty po ukąszeniu. Klamki i kurki od umywalek trzeba też dopracować.
Sprzęt sportowy Na pochwałę zasługuje opcja wypożyczenia rowerów, kasków, sprzętów wodnych czy kluczy do boiska. Wypożyczanie odbywa się w godzinach 8.00-20.00. Recepcjonistki kontrolują stan rowerów, a w razie wypadku lub uszkodzenia można zgłosić do konserwatorów z portiernii. Wodne urządzenia można wypożyczyć u pani przy budce że sprzętem wodnym. Rowerki wodne również są tutaj plusem
Zajęcia dla dzieci: W te wakacje pani od zajęć strasznie dziwna, dzieci jednak nie nudzą sié. W świetlicy jest również stół bilardowy i telewizor, a także drzwi, z których patrzeć można na dziewczyny z restauracji obok.
Internet: Internet na terenie ośrodka to jeden durny kicz. Próba połączenia z ich netem okazała się niepowodzeniem, więc musieliśmy używać neta z telefonu.
Restauracja i bar: Na jedzenie nie narzekam, ponieważ nie jadłem w restauracji. Jednak panie z Lady robiły tutaj wrażenie - Szczególnie można się odwdzięczyć się dziewczynie z zielonymi włosami i czarnowłosej obywatelce Ukrainy mieszkającej w domku 39. Bar raczej z drogimi produktami. Lody po pięć złotych i fryty z 10 złotych. Wiem że drożyzna, ale tak warto podnosić te ceny??? Często w kolejce trzeba czekać. Pani w ladzie często odchodzi i kręci się po ośrodku i wraca po dziesięciu minutach.
Park linowy: Ja nie używałem Parku linowego, ale zadziwia szczególnie wysokość tras. Minus to płatne wejście na atrakcje. Polecam park wszystkim odważnym gościom ośrodka.
Odpady komunalne Kontener przy świetlicy to jedyne miejsce gdzie można wyrzucać napełnione śmieciami worki. Pojemniki na drogach są za małe nawet na najmniejsze worki, a szkoda człowieka, zwłaszcza zmęczonego, który musi nieść z trudem śmieci aż na drugą stronę ośrodka.
Sklep spożywczy Najbliższy sklep Odido nie był przeze mnie odwiedzany. Jak nie chcesz jechać do jakiegoś nieznanego sklepu, który ma wyższe ceny niż w Żabce lubelskiej, to możesz zawsze pojechać do pobliskiego Ostrowa Lubelskiego do Lewiatana lub otwartej całą dobę Biedronki. Przy uchylonym oknie i silnym wietrze gwarantuję entuzjastyczną jazdę do samego końca. Tam również pomodlisz się w kościele blisko cmentarza przy Biedronce.
Dodatkowe opinie: *Telefon do portiernii jest taki sam jak do ochrony. Wie ktoś może, dlaczego??? *Brak ratownika, jednak rozumiem, że kąpiel jest na własną odpowiedzialność. *Na plaży trzeba kogoś do pilnowania ludzi, którzy wprowadzają zwierzęta mimo zakazu. *Ten ośrodek jest doskonałym miejscem na robienie grilla. Jak nie masz podpałki, to możesz użyć tutejszych liści i kory drzewnej. *Pozdrawiam dziewczyny pracujące w restauracji (gdzie wymieniłem wyżej w punkcie ,,Restauracja i bar").
Ogółem ten ośrodek w samym sercu lasu mogę polecić każdemu. Jednak przez wymienione wcześniej minusy stawiam tylko cztery gwiazdy.
Paweł Z.2 lata temu
Bardzo fajna miejscówka na jednodniowy wypad rodzinny. Duży teren, w miarę czysty. Parking, park linowy, zaplecze sanitarne i gastronomiczne też na plus ! Zatrzymam się jednak przy tym ostatnim... Rozumiem monopol miejsca, ale ceny w restauracji sporo wyższe niż nad naszym morzem.... !!! Fakt, że jest smacznie ;) ale obsługa restauracji i panujący chaos na kuchni niestety powodują, że zadowolenie spada.... Zamówione 4 dania przynoszone na raty w odstępach ponad 40 minutowych między pierwszym a ostatnim wydaniem może irytować... do tego po przypomnieniu się u kelnerki otrzymujemy odszczeknięte - "trzeba czekać..."
Sylwia Pulas2 lata temu
Bardzo przyjemnie miejsce dla rodzin z dziećmi. Dużo atrakcji w tym park linowy, plaża i czyste jezioro, sprzęt do wypożyczenia: kajaki, rowerki; boisko do piłki i koszykówki, siatkówki, kort tenisowy. Kilka placy zabaw. Na miejscu restauracja i bar z rozsądnymi cenami.
Adam Stanowski2 lata temu
Szału nie ma. Fajnie że jest plaża i plac zabaw. Gastronomia jakości mocno średniej jak to nad jeziorami. Wjazd na teren ośrodka 10 zł za samochód, ale parking mały- lepiej zaparkować przed wjazdem. Plus za park linowy, ale raczej dla starszych dzieci. Woda dość mętna ale to ze względu na ilość osób. Na terenie ośrodka jest zakaz korzystania z grilla i wyznaczone miejsce do palenia tytoniu co uważam za duży plus.
Violianka2 lata temu
Nie byliśmy w ośrodku na wypoczynku ale z wizytą jednodniową. Plaża nad jeziorkiem super, piasek czysty, ludzi mało, pomost, wypożyczalnia sprzętu, ogrodzenie..
Jeziorko czyste, małe, kameralne- woda ciemna, nie przezroczysta. Brak glonów na kąpielisku.
Prawdziwą bombą jest restauracja na terenie ośrodka. A pierożki ukraińskie - pielmienie z rybą - GENIALNE.
Pozostałe dania również wyśmienite. Elegancko podane, sztućce w fikuśnym pudełeczku. Minus za obsługę - cukru do kawy się nie doczekaliśmy i dostaliśmy za mało o 1 widelec. Obsługa niewidoczna, miło ale nieudolnie, młode dziewczyny dorabiające na wakacjach - spoko.
Park linowy jest kozacki - ja bym tam nie wlazła, myślę, że stanowi wyzwanie zarówno dla dzieci 8+ jak i dorosłych z lękiem wysokości.
Przepiękne otoczenie przyrody, wysokie drzewa, strumień, jezioro tworzą atmosferę tego miejsca. Polecam!
Estera Kasperek2 lata temu
Wspaniałe miejsce na odpoczynek. Bardzo fajne jeziorko, ośrodek z atrakcjami dla dzieci, możliwość rozłożenia się w cieniu. Duży plus za wydzielenie miejsca dla palących, dzięki temu niepalący mogą bez przeszkód oddychać głęboko 😉
Ola Serwin2 lata temu
W łazience dużo pająków, i żółty osad. Nieprzyjemny zapach w całym domku. W całym domku jest brudno, a meble się rozpadają. W zupie znalałam włosy. Otoczenie jest naprawdę przyjemne, mimo, że można by było bardziej o nie zadbać, ale ogólnie nie polecam
Jakub 'Avalon' Krawczyk2 lata temu
Wszystko ok, ale do nowoczesności brakuje np leżaków i parasoli, kurtyny wodnej (mgiełki), bar okropnie ubogi a jednocześnie drogi (hot dog 15, piwo z butelki 10, zapiekanka 15zl). Niepotrzebnie drogi parking (15zl). Super park linowy. Ładny teren zielony i czysty. Polecamy bo plaża też jest czysta, jezioro ładne i bezpieczne, ale mimo to brakuje ratownika (jest za to Pani która pilnuje rowerków i kajaków). Rowerek wodny 30zl/h....
Domki:
Domek drewniany, w którym przebywaliśmy, nie pachniał jak powinien (zapach starego domu). Jednak były tam udogodnienia sprzyjające życiu. Znajdowała się kuchenka, lodówka, terma, funkcjonalna łazienka z toaleta i prysznicem, telewizor z dekoderem obsługującym nowy standard, a także git łóżka. Na dobrą ocenę zasługują siatki na owady zamontowane w oknach. Dach nie przecieka, więc można się schronić przed deszczem. Pościele nie były brudne, tak samo naczynia, panował tam czystość. Jedynym problemem są owady i ćmy, które potrafią się zgromadzić przy świecącej tabliczce z numerem domu. Potem jest zagrożenie, że coś wleci do domku i potem człowiek ma krosty po ukąszeniu. Klamki i kurki od umywalek trzeba też dopracować.
Sprzęt sportowy
Na pochwałę zasługuje opcja wypożyczenia rowerów, kasków, sprzętów wodnych czy kluczy do boiska. Wypożyczanie odbywa się w godzinach 8.00-20.00. Recepcjonistki kontrolują stan rowerów, a w razie wypadku lub uszkodzenia można zgłosić do konserwatorów z portiernii. Wodne urządzenia można wypożyczyć u pani przy budce że sprzętem wodnym. Rowerki wodne również są tutaj plusem
Zajęcia dla dzieci:
W te wakacje pani od zajęć strasznie dziwna, dzieci jednak nie nudzą sié. W świetlicy jest również stół bilardowy i telewizor, a także drzwi, z których patrzeć można na dziewczyny z restauracji obok.
Internet:
Internet na terenie ośrodka to jeden durny kicz. Próba połączenia z ich netem okazała się niepowodzeniem, więc musieliśmy używać neta z telefonu.
Restauracja i bar:
Na jedzenie nie narzekam, ponieważ nie jadłem w restauracji. Jednak panie z Lady robiły tutaj wrażenie - Szczególnie można się odwdzięczyć się dziewczynie z zielonymi włosami i czarnowłosej obywatelce Ukrainy mieszkającej w domku 39.
Bar raczej z drogimi produktami. Lody po pięć złotych i fryty z 10 złotych. Wiem że drożyzna, ale tak warto podnosić te ceny???
Często w kolejce trzeba czekać. Pani w ladzie często odchodzi i kręci się po ośrodku i wraca po dziesięciu minutach.
Park linowy:
Ja nie używałem Parku linowego, ale zadziwia szczególnie wysokość tras. Minus to płatne wejście na atrakcje. Polecam park wszystkim odważnym gościom ośrodka.
Odpady komunalne
Kontener przy świetlicy to jedyne miejsce gdzie można wyrzucać napełnione śmieciami worki. Pojemniki na drogach są za małe nawet na najmniejsze worki, a szkoda człowieka, zwłaszcza zmęczonego, który musi nieść z trudem śmieci aż na drugą stronę ośrodka.
Sklep spożywczy
Najbliższy sklep Odido nie był przeze mnie odwiedzany. Jak nie chcesz jechać do jakiegoś nieznanego sklepu, który ma wyższe ceny niż w Żabce lubelskiej, to możesz zawsze pojechać do pobliskiego Ostrowa Lubelskiego do Lewiatana lub otwartej całą dobę Biedronki. Przy uchylonym oknie i silnym wietrze gwarantuję entuzjastyczną jazdę do samego końca.
Tam również pomodlisz się w kościele blisko cmentarza przy Biedronce.
Dodatkowe opinie:
*Telefon do portiernii jest taki sam jak do ochrony. Wie ktoś może, dlaczego???
*Brak ratownika, jednak rozumiem, że kąpiel jest na własną odpowiedzialność.
*Na plaży trzeba kogoś do pilnowania ludzi, którzy wprowadzają zwierzęta mimo zakazu.
*Ten ośrodek jest doskonałym miejscem na robienie grilla. Jak nie masz podpałki, to możesz użyć tutejszych liści i kory drzewnej.
*Pozdrawiam dziewczyny pracujące w restauracji (gdzie wymieniłem wyżej w punkcie ,,Restauracja i bar").
Ogółem ten ośrodek w samym sercu lasu mogę polecić każdemu. Jednak przez wymienione wcześniej minusy stawiam tylko cztery gwiazdy.
Duży teren, w miarę czysty. Parking, park linowy, zaplecze sanitarne i gastronomiczne też na plus !
Zatrzymam się jednak przy tym ostatnim... Rozumiem monopol miejsca, ale ceny w restauracji sporo wyższe niż nad naszym morzem.... !!!
Fakt, że jest smacznie ;) ale obsługa restauracji i panujący chaos na kuchni niestety powodują, że zadowolenie spada.... Zamówione 4 dania przynoszone na raty w odstępach ponad 40 minutowych między pierwszym a ostatnim wydaniem może irytować... do tego po przypomnieniu się u kelnerki otrzymujemy odszczeknięte - "trzeba czekać..."
Jeziorko czyste, małe, kameralne- woda ciemna, nie przezroczysta. Brak glonów na kąpielisku.
Prawdziwą bombą jest restauracja na terenie ośrodka. A pierożki ukraińskie - pielmienie z rybą - GENIALNE.
Pozostałe dania również wyśmienite. Elegancko podane, sztućce w fikuśnym pudełeczku. Minus za obsługę - cukru do kawy się nie doczekaliśmy i dostaliśmy za mało o 1 widelec. Obsługa niewidoczna, miło ale nieudolnie, młode dziewczyny dorabiające na wakacjach - spoko.
Park linowy jest kozacki - ja bym tam nie wlazła, myślę, że stanowi wyzwanie zarówno dla dzieci 8+ jak i dorosłych z lękiem wysokości.
Przepiękne otoczenie przyrody, wysokie drzewa, strumień, jezioro tworzą atmosferę tego miejsca. Polecam!