Schyłek zaborów oraz ruchy rewolucyjne z 1905 r. powodują kryzys i biedę na wsi. Nie ominęło to Szwelic. W 1909 r. wybucha wielka epidemia tyfusu - złe odżywianie i brak higeny dały znać o sobie. W Szwelicach zostaje zorganizowany tymczasowy szpital, lecz z braku personelu lekarskiego jest ogromna śmiertelność. Dopiero zima 1910 r. i przysłany lekarz z Ciechanowa powoli opanowują sytuację. W kościele ksiądz Władysław Siennicki zarządza tygodniowe modły przebłagalne. Po opanowaniu sytuacji w podzięce za ratunek mieszkańcy Szwelic fundują figurę patrona parafii św. Jana Chrzciciela na rozstajach dróg. Nietypową kapliczkę dla Mazowsza postawiono w 1910 r.