Kościół i jego okolica pełne zadumy, z bogatą historią. Miejsce śmierci Generała Józefa Sowińskiego w 1831 roku. Na murach kościoła widać pozostawione kule armatnie - pamiątki prawdopodobnie po Powstaniu Listopadowym. Także miejsce kaźni Polaków w sierpniu 1944 roku.
Joanna Bujak2 lata temu
Ksiądz nie wystawi zaświadczenia osobie która ma ślub cywilny. Takie prawo kanoniczne, na szczęście w innej parafii bez problemu ochrzczona i Córka i zaświadczenie na bycie chrzestną.
Emotikon Film2 lata temu
Kościół w tym miejscu stoi od XIV wieku. Pierwotny- drewniany spalili Szwedzi podczas potopu w 1655, budowę murowanego rozpoczęto 40 lat później z funduszy królowej Marysieńki Sobieskiej. Rujnowany i palony przez Prusaków w czasie oblężenia Warszawy w 1794, Rosjan w 1831. Niemcy w sierpniu 1944 podczas rzezi Woli w przykościelnym ogrodzie zamordowali kilkuset okolicznych mieszkańców: mężczyzn, kobiety i dzieci. Na stopniach ołtarza zginął proboszcz Mieczysław Krygier. Te wydarzenia upamietniaja pomniki i inskrypcje. Dziś w murach kościoła można znaleźć carskie kule armatnie, osadzone przez zaborców w 1841 roku na pamiątkę zwycięskiej bitwy. Przy wejściu wisi pęknięty, przedwojenny termometr z Magazynu Optycznego G.Gerlach z ul. Czystej 4.
Tobiasz Kolodziejak2 lata temu
Kościół jak kościół, z historią ale trzeba funduszy. Moją poprzednią parafią był kościół pw. Wszystkich Świętych na Pl. Grzybowskim i widzę ile czasu trwa i z jakim trudem przychodzi renowacja takich zabytków, bo już od kilku lat trwa tam remont. Co do księży widzę tu sporo niepochlebnych komentarzy, myślę że to wynika z tego że ksiądz jest wymagający ale jaki ma być? Jak był okres pandemii, to księża chodzili wyłącznie na zaproszenie. Ja zaprosiłem i z rozmowy wynikało, że na osiedle gdzie jest 400 mieszkań zaprosiło 10... Ludzie idą do księdza jak mają potrzebę a potem zapominają na lata. Organizowałem chrzest młodszego dziecka i nie spotkałem się z najmniejszymi problemami. Ksiądz nawet jeden raz nie wspomniał nt. zapłaty, formalności trwały 15 minut a sam chrzest przy bardzo ładnej oprawie mszy św. może dlatego że w Święto Trójcy Przenajświętszej (i może nie bez przypadku ksiądz zaproponował ten termin). Reasumując, sam chodzę do innego kościoła, bo niedziela często spędzam gdzie indziej ale od tej parafii się nie odcinam bo tu mieszkam na co dzień. Proponuję przynajmniej z raz w roku zaprosić tego księdza do siebie w okresie tzw. kolędy i nie sądzę żeby potem ksiądz przegnał z kościoła. Więcej pokory i mniej buty.
Ciamciaramcia2 lata temu
Kościół piękny w środku, z ważną historią, aczkolwiek w dosyć kiepskim stanie. Jeśli chcecie ochrzcić tam dziecko radzę się zastanowić - lokalny fotograf, któremu wolno wszystko, czego "przychodnym" nie, może Wam jeszcze zrobić awanturę na pół kościoła, że śmiecie się do niego odezwać. Może też zawracać Waszemu opłaconemu fotografowi gitarę, że on robi lepsze zdjęcia i z chęcią Waszego fotografa tego nauczy. Nie polecam, słoma tam ludziom wychodzi z butów na metry.
Jarosław Czuba2 lata temu
Kościoł będący parafia dla osiedla Jana Kazimierza. Zlokalizowany w pobliżu Lini tramwajowej i cmentarza. Obiekt zabytkowy, niestety jego stan techniczny pozostawia sporo do życzenia. Przynależy do niego spora część parkowo-cmentarna. Popularnością cieszą się msze niedzielne odprawiane o godz. 17:30. Duchowni w wyrozumiałością podchodzą do nieformalnego zachowania dzieci.
Darek Wieleba2 lata temu
Kościół i teren wokół jest związany z historią Warszawy i Polski. Kule armatnie w zewnętrznych ścianach świątyni są autentyczne.
Piotr Wujec2 lata temu
W tym kościele miałem pierwszą komunię świętą. Na tych wałach bronili się nasi przodkowie przed Rosjanami w 1831 i Niemcami w 1939. Piękne miejsce. Zabytek z XVIII w.
Takie prawo kanoniczne, na szczęście w innej parafii bez problemu ochrzczona i Córka i zaświadczenie na bycie chrzestną.
Jeśli chcecie ochrzcić tam dziecko radzę się zastanowić - lokalny fotograf, któremu wolno wszystko, czego "przychodnym" nie, może Wam jeszcze zrobić awanturę na pół kościoła, że śmiecie się do niego odezwać. Może też zawracać Waszemu opłaconemu fotografowi gitarę, że on robi lepsze zdjęcia i z chęcią Waszego fotografa tego nauczy.
Nie polecam, słoma tam ludziom wychodzi z butów na metry.