Znakomity przykład jak można zrobić coś z niczego. Tak naprawdę jest to nowoczesna sala konferencyjna na starannie zagospodarowanym i zadbanym skrawku ziemi, na przedmieściach Czechowic. Z XVI-to wiecznego pałacu, który przekształcono w spichlerz, po pożarze w 1984 roku pozostał fragment jednej ściany. Przypomina ona bardziej element scenografii teatralnej aniżeli zabytek. Z tyłu stabilizuje ją betonowa podpora. Tuż obok stoi masywna wieża widokowa, z której można zobaczyć aleję lipową, kościół i pałac Kotulińskich. Z pewnością nie warto wyznaczać sobie tego miejsca jako cel wycieczki a co najwyżej jako krótki przystanek w drodze.
Paweł Gajda2 lata temu
Słabo. Cała atrakcja to kawałek ceglanego muru z okienkami, do tego mini wieża widokowa (pomysł wieży w tym miejscu uważam za chybiony). Całość to mały skwer z alejkami, domkami dla owadów, ławkami, stolikami obok pałacyk i jakieś centrum edukacji ekologicznej. Jest gdzie zaparkować, okolica spokojna. Można zahaczyć o to miejsce po drodze do ciekawszych atrakcji.
Wojtek m2 lata temu
Ruiny to same mury i nic więcej
Tomas TomasPL2 lata temu
Nic specjalnego całość ratuje wieża widokowa skąd widać poniży park , mc donalda oraz Beskidy w tle .
Adam Lewicki2 lata temu
Ciekawe ruiny,słabo oznakowany ppunkt w Czechowicach Dziedzicach
Paweł Fajferek2 lata temu
Ruiny to tylko kawałek muru zabezpieczonego betonem. Ale miejsce wokół naprawdę fajne
Rafał Pawlus2 lata temu
Ruiny ceglanego spichlerz z XVIII wieku-pozostałość po rezydencji wybudowanej około 1536roku Przez Mikołaja Wilczak. Po wybudowaniu pobliskiego Pałacu Kotulińskich dwór przekształcił się w spichlerz który w1984 spłonął.
Michal Kurek2 lata temu
Ruiny to bardzo przesadnie powiedziane, ale miejsce przyjemne.