To co od dwóch lat dzieje się z lasami w rejonie Sadłowic przekracza najbardziej liberalne interpretacje racjonalnego gospodarowania zasobami leśnymi: To zwyczajna rabunkowa dewastacja. Liczne zręby całkowite na, miejscami, ogromnych obszarach, dorzynanie ostatnich pomnikowych dębów, rozjeżdżanie dróg i ścieżek, dewastacja krajobrazu... I tylko śmieci po pilarzach przybywa, a dzikie wysypiska od lat pozostają nieruszone (zresztą to często dzięki nim można poznać gdzie się jest). Panom leśnikom najwyraźniej ciągle mało bo ostatnio rżną także wąski pas lasu między drogą Góra Puławska - Kol. Góra Puławska, a nadwiślańskimi polami - ot tak, całkowicie do zera, bez żadnych ceregieli... Wygląda to pięknie.
Jarosław S2 lata temu
Las w Górze Puławskiej na drodze do Kozienic to jakaś kpina. Bałagan po wyrębie drzew. Ścieżki dla ludzi pozastawiane drzewami z wycinki. Drzewa powywracane: tu leży tam obalone opiera się jeszcze o inne drzewo. Drzewa po wichurach częściowo poprzewracane lub połamane nie są sprzątane. Zero organizacji, zero dbania o czystość w lesie. Ten leśniczy który zajmuje się tym terenem powinien dostawać taką samą pensję w jakim jest stanie las - czyli nijaką lub jeszcze mniejszą. Jak sobie przypomnę inne lasy w których przebywałem - to ten jest obrazem nędzy i rozpaczy oraz nieudolności leśniczego który nie potrafi zadbać o porządek. Jeżeli leśniczy sam nie potrafi zapanować nad porządkiem proszę poprosić ludzi o uprzątnięcie lasu. Zabiorą leżące niechciane przez nadleśnictwo drzewa, oraz przy okazji posprzątają i każdy będzie zadowolony.
Czesio Wraca2 lata temu
Nawet spałem w tym lesie razem ze zwierzyną😁bo nie do jechałem na czas rowerem bo awarie miałem
Psychedelic Globetrotter2 lata temu
Sprzątajcie po sobie w tym lesie, bo reprezentujecie buractwo. Piszę tu o tych, co wycinają drzewa i wszędzie zostawiają po sobie puszki, butelki i kanistry. Żule.
Krzysztof Lisowski2 lata temu
Podczas wyrębu zryli drogę jak dziki ,ale poreperować już nie ma kto????