Apteka w której nie ma leków, pierwszy raz w takiej byłam .Nie pamiętam prl-u ale musiało to wyglądać właśnie tak
Damian Przybyła2 lata temu
Tragedia. Farmaceuta pali papierosy na zapleczu i dymem śmierdzi na całą aptekę. Powietrze jak w barach piwnych za starych czasów, gdy jeszcze wolno było palić przy piwku. Zdecydowanie odradzam, lepiej przejechać kilka przystanków na Niwkę czy na Zagórze do Ziko.
Katarzyn Ka2 lata temu
Apteka w której nigdy nic nie ma A jak jest to 2 razy drożej. Już dawno powinno ja zamknąć. Brak podstawowych lekarstw.