Będąc w aptece w kamyku przy placu Witosa za 3 18:00 pani zamknęła przede mną drzwi na klucz mówiąc że ona jest tylko do 18:00 bardzo niemiła ta pani jest która była dzisiaj na dyżurze w aptece 12 października bardzo ją sobie gorąco pozdrawiam za to że muszę jechać 10 km dalej przeciwbólowy lek którego mi nie chciała sprzedać