Daję receptę, mam trzy opakowania do wykupienia, a pani twierdzi ,że da mi tylko 2, bo napisane jest "doraźnie". Nie wiem co to znaczy i nie mam takiego obowiązku wiedzieć, ale następnym razem może do Pani się zgłoszę na badania skoro wie lepiej od lekarki ile mi się należy leków. Normalnie jak baba w GSowskim sklepie z PRLu. Nie polecam.
Patryk Kania2 lata temu
Mówię że potrzebuję ,,strzykawki insulinówki" a sprzedawczyni daje mi igły do pena. Rozumiem wszystko ale niezrozumienie słowa strzykawka... No dno poprostu