"Przyjadę na pewno" "Kiedyś przyjadę" I potem głucha cisza. Albo się mówi wprost że nie jestem zainteresowany zleceniem albo sie podejmuje zadania. Eh czasy się niedługo zmienia to szanowanie klienta będzie większe. Póki co jeszcze eldorado. Niestety więcej obiecanek niż dzialań. Skoro ma się inne zoobowiązania czy rodzinę to się nie obiecuje "na pewno będę" Albo się odwołuje. Zawsze jakiś wykret zamiast wprost powiedzieć że nie "nie dam rady". Lepiej czarować i brać ponad miarę a potem tłumaczyć się że brak czasu na rodzinę? Albo się coś obiecuje albo się odmawia. Proste. Po co tracić czując czas gdzie ktoś czeka? Można sobie oszczędzić i szukać kogoś innego.
A Wiki2 lata temu
Polecam. Fachowe podejście bez naciągania na dodatkowe koszty. Dzwonie już tylko tu w razie potrzeby :)