Bardzo fajne miejsce na spędzenie czasu samotnie a także z rodziną . Wypad raczej na 2,3 dni niż na dłużej bo w promieniu 20 km nie ma nic ciekawego do obejrzenia . Trasa rowerowa która tam prowadzi jest tragiczna ( sam piach) więc jak ktoś ma rower miejski to musi jechać na około z Brodnicy. Sam obiekt bardzo mi się podobał , jezioro jest bardzo czyste i duże więc można na kajaku spadzic nawet z dwa dni ( wypożyczalnia na miejscu ) jest tam też stołówka z bardzo dobrym jedzeniem ( dają także na wynos i my braliśmy często bo porcje ogromne ) sklep ma bardzo dobry asortyment i jest pieczywo , zapiekanki i frytki w barze słabe ale dobra kawa i przemiła Pani sprzedająca . Ogólnie obsługa w całym obiekcie jest przyjazna i pomocna ( recepcja , stołówka , wypożyczalnia sprzętu , Panie sprzątające , pan w sklepie i pani w barze oraz ratownicy ) Sanitarny czyste i zawsze jest papier ( prócz niedzieli ) w damskiej są tylko 2 prysznice w tym w jednym stoi woda . Ogólnie ceny są bardzo atrakcyjne za 3 noce zapłaciliśmy tylko 60 zł plus klimatyczne , jeśli chodzi o prąd to skrzynka jest jedna na całe pole więc jak się jest daleko to nie ma opcji podłączyć ale to nie problem bo w kuchni , stołówce i korytarzu z telewizorem i wifi są gniazdka i można spokojnie podłączyć na chwilę telefon czy coś innego . Cisza nocna jest przestrzegana i są wizyty policji więc pole raczej dla osób spokojnych nastawionych na wypoczynek niż imprezowiczów ( przy domu kolonijnym cisza nocna o 22 na polu po 23 ) ale to i tak na plus bo można się wyspać . Na plażę nie wolno wchodzić z psem bo jest tabliczka , pies musi być w kagańcu ale nie rozumiem tego bo w taki upał to dla niego męczarnia ( wiele rodzin z psami nie zakładało ) na plaży przy jeziorze miejsce kąpieli dla dzieci ( płytko i ratownik ) oraz dla dorosłych ( szybko się robi głęboko ) jest też plac zabaw dla najmłodszych . Trochę daleko z pola namiotowe go do sanitarow ale to nie był aż taki problem jak się miało latarkę . Kulturalni ludzie nastawieni na ciszę spokój i wypoczynek w miłej atmosferze nie było tu ludzi przesądzających z alkoholem ani awanturników. Wszystko bardzo na plus . Jedyny minus to brak zasięgu na płacenie karta ( za kajaki które oddaliśmy zapłaciliśmy dopiero wieczorem bo nie mieliśmy gotówki jak byśmy wyjeżdżali tego dnia było by krucho , w stołówce też nieraz nie działała płatność kartą i trzeba było po parę razy próbować. ) Gorąco polecam .
Grzegorz Suchy2 lata temu
byłem pod namiotem na 1 noc plus kajaki. Miejsce ładnie położne, w lesie nad jeziorem. Plaża piaszczyta, trawka, ładnie. Sporo ludzi i masa dzieci.
Pole namiotowe między drzewami nad brzegiem jeziora, jekki spadek, trochę korzeni, ale ogolnie bardzo spoko. Można powiesić hamak, bo jest sporo drzew.
Jest kuchnia wspólna - przy parkingu. Można wziąć prąd do namiotu / przyczepy, ale trzeba mieć 50m przedłużacz ;) Lazienki zaskakująco czyste, w prysznicu w miare ciepła woda, bez regulacji temperatury.
Obsługa - zalezy na kogo się trafi, część pomocna i konkretna, część pracuje za karę i mimo młodego wieku ma mentalność z początków PRLu. O 23 jakiś pan przegania spacerujące osoby, ale nie przeszkadzają mu krzyki pijanych imprezowiczów nad wodą.
Można wypożyczyć kajaki, ale ciężko wybrać tresę spływu - transport organozowy zależnie od liczny chętnych na daną trasę.
Zakładam, że jeszcze tam wrócę - trzeba tylko nastawić się na PRLowski biwak :) i wtedy jest OK
Mariola Nowicka2 lata temu
Ośrodek faktycznie jak za PRL, ale starają się bardzo o poprawę warunków. Miejsce jest piękne. To że brak zasięgu internetu mnie nie przeszkadzało, na urlop jedzie się wypocząć , od internetu też. Jedzenia b. dobre, może nie ma wielkiego wyboru ale smacznie za małą cenę . 30,00 zł za obiad, nie jest majątkiem. Obsługa miła.
Arek Sokołowski2 lata temu
Możliwość biwakowania, miejsce dla przyczep, domki i ośrodek, opcji na zakwaterowanie jest wiele. Do tego stołówka mały sklepik i bar co powinno wystarczyć na wypoczynek z rodziną lub przyjaciółmi. Jest jeszcze wypożyczalnia sprzętu pływającego, plac zabaw i plaża strzeżona co zapewnia nam możliwość aktywnego wypoczynku w pięknej okolicy.
Ada Adeada2 lata temu
Byliśmy na kempingu 3 dni. Kuchnia i łazienki zadbane. Śniadania w przy pttkowej restauracji ok. Jezioro czyste, plaża również. Duży Plus za to, że można zorganizować sobie ognisko i to bezpłatnie.
Klaudia Knappe2 lata temu
Pole namiotowe wśród drzew, miejsca mało, ale klimatycznie. Na terenie restauracja, kiosk z piwem i przekąskami, wypożyczalnia kajaków i plaża. Idealne miejsce na wypoczynek. Ceny moim zdaniem bardzo przystępne. Za cały długo czerwcowy weekend, dwie osoby, prąd i samochód 117 zł. Cały ośrodek rodem z PRL, ma to swój klimat. :) Jedyny minus to że mogłoby być więcej prysznicy.
Michal Skalski2 lata temu
Ja osobiście uwielbiam takie miejsca. Ten obozowy klimat i piękna przyroda. Bardzo piękne jezioro położone w malowniczych ostępach leśnych. Jedyne negatywne odczucia to to, że niektórzy goście przyjeżdżając na kemping powinni wiedzieć że po sobie trzeba sprzątać.
Marek Wiercioch2 lata temu
Super miejsce. Ma się wrażenie powrotu do lat 80tych. Taki też jest charakter ośrodka. Czyste jezioro, wypożyczalnia sprzętu wodnego, odnowione sanitariaty, fajna stołówka ze smacznym domowym jedzeniem za naprawdę rozsądne ceny. Z czystym sumieniem daję 5 gwiazdek
Sanitarny czyste i zawsze jest papier ( prócz niedzieli ) w damskiej są tylko 2 prysznice w tym w jednym stoi woda . Ogólnie ceny są bardzo atrakcyjne za 3 noce zapłaciliśmy tylko 60 zł plus klimatyczne , jeśli chodzi o prąd to skrzynka jest jedna na całe pole więc jak się jest daleko to nie ma opcji podłączyć ale to nie problem bo w kuchni , stołówce i korytarzu z telewizorem i wifi są gniazdka i można spokojnie podłączyć na chwilę telefon czy coś innego . Cisza nocna jest przestrzegana i są wizyty policji więc pole raczej dla osób spokojnych nastawionych na wypoczynek niż imprezowiczów ( przy domu kolonijnym cisza nocna o 22 na polu po 23 ) ale to i tak na plus bo można się wyspać . Na plażę nie wolno wchodzić z psem bo jest tabliczka , pies musi być w kagańcu ale nie rozumiem tego bo w taki upał to dla niego męczarnia ( wiele rodzin z psami nie zakładało ) na plaży przy jeziorze miejsce kąpieli dla dzieci ( płytko i ratownik ) oraz dla dorosłych ( szybko się robi głęboko ) jest też plac zabaw dla najmłodszych . Trochę daleko z pola namiotowe go do sanitarow ale to nie był aż taki problem jak się miało latarkę . Kulturalni ludzie nastawieni na ciszę spokój i wypoczynek w miłej atmosferze nie było tu ludzi przesądzających z alkoholem ani awanturników.
Wszystko bardzo na plus .
Jedyny minus to brak zasięgu na płacenie karta ( za kajaki które oddaliśmy zapłaciliśmy dopiero wieczorem bo nie mieliśmy gotówki jak byśmy wyjeżdżali tego dnia było by krucho , w stołówce też nieraz nie działała płatność kartą i trzeba było po parę razy próbować. )
Gorąco polecam .
Miejsce ładnie położne, w lesie nad jeziorem. Plaża piaszczyta, trawka, ładnie. Sporo ludzi i masa dzieci.
Pole namiotowe między drzewami nad brzegiem jeziora, jekki spadek, trochę korzeni, ale ogolnie bardzo spoko. Można powiesić hamak, bo jest sporo drzew.
Jest kuchnia wspólna - przy parkingu.
Można wziąć prąd do namiotu / przyczepy, ale trzeba mieć 50m przedłużacz ;)
Lazienki zaskakująco czyste, w prysznicu w miare ciepła woda, bez regulacji temperatury.
Obsługa - zalezy na kogo się trafi, część pomocna i konkretna, część pracuje za karę i mimo młodego wieku ma mentalność z początków PRLu. O 23 jakiś pan przegania spacerujące osoby, ale nie przeszkadzają mu krzyki pijanych imprezowiczów nad wodą.
Można wypożyczyć kajaki, ale ciężko wybrać tresę spływu - transport organozowy zależnie od liczny chętnych na daną trasę.
Zakładam, że jeszcze tam wrócę - trzeba tylko nastawić się na PRLowski biwak :) i wtedy jest OK