Szkoła jak szkoła. W ciągu 8-letniej nauki byłam w 4 szkołach (2 w innym mieście). Z ręką na sercu powiem, że jest to najlepsza z nich. Trzeba pamiętać, że nigdy nie dogodzi się każdemu. Nauczyciele nie wybrali podstawy programowej i nie odpowiadają za zachowanie na lekcjach dzieci. Często (z własnego doświadczenia wiem) uczniowie tak okropnie zachowują się na lekcjach, przeszkadzają i utrudniają prace nauczycielowi że, nie powinno to nikogo dziwić, że nauczyciele zadają tyle do domu. Oczywiście że, każdy marzy o szkole ze złotymi nauczycielami, super podejściem i fajnymi koleżankami i kolegami, ale zejdźmy na ziemie. A dla wszystkich rodziców którzy, tak bardzo narzekają na nauczycieli naprawdę gorąco zachęcam, do spróbowania tego zawodu, jest to bardzo ciężki zawód i mało opłacalny to naprawdę zrozumiałe, że nauczyciele czasami mają już dosyć ;)
Tysia2 lata temu
Najgorsza szkoła podstawowa, przekaz między nauczycielem a rodzicem zerowy. Jak się samemu nie krzyknie o swoje nie ma nic. Ciągną tylko pieniądze nic więcej, a jak dziecko nie uczęszczało to też trzeba krzyknac żeby odzyskać je bo by pewnie zostały na kawkę dla nauczycieli. nauczyciele beznadziejni, na lekcjach nie robią praktycznie nic, tonę materiału zadają do domu, to ciekawe co na lekcjach robią. NIE POLECAM TEJ SZKOŁY!!!!
Abdank Leliwa2 lata temu
Słabo, bardzo. Dzieciaki z 2och pierwszych klas uczą się w budynku po bibliotece. Po pierwsze, nie sposób wyczuć atmosfery szkoły... p. dyrektor zadowolona mówi, że to dobry wybór, bo... młodsze dzieciaki nie są narażone na przebywanie że starszymi, wąskie korytarze - tj. popchnięcia etc... Logika wybitna - dlatego mają w głównym budynku przedszkolaków... Budynek biblioteczny - wąskie korytarze, strome schody do WC etc... Poza tym, odwożąc/przywożąc dzieciaka muszę kupić bilecik, bo nie sposób wjechać na Żwirki i Wigury. Norma, bo mało miejsca. Szkoła w tym przypadku powinna z miastem negocjować i rodzice winni mieć za szybą informacje, że parkują wozax/przywożąc dzieciaki. Jesteśmy mieszkańcami Wieliczki, podatnikami, a szkoła jest publiczna, więc....? Do nauczycielki mamy szczęście, ale te rzeczy, o których wspomniałem dyskredytują jednostkę oświatowa.
Marcin Kucharski2 lata temu
Córka przyjęta z innej szkoły ( "najlepszej w Krakowie") tu odzyskała wiarę w siebie i chęć do nauki. No i wychowawczyni p. Kępa to prawdziwa belferka z wspaniałym podejściem do dzieciaków. Polecam wszystkim szkołę nr 2 w Wieliczce. Tam się nauczycielom chce pracować i robią to z pasją
Kamil Kanan2 lata temu
W szkole był potężny hrabonszcz po tym jak powiedziałem o tym woźnej, odpowiedziała mi ze jedynym hrabonszczem w tej szkole jestem ja - nie polecam
Szymon Opala2 lata temu
Zamiatanie spraw pod dywan w większości przypadków. Szkoła na pokaz w której jest podział na równych i równiejszych uczniów.
Jakiś Człowiek2 lata temu
Super ludzie i ogólnie fajnie chociaż nigdy tam nie byłam XD
What I Like2 lata temu
Szkoła świetna, grono pedagogiczne było za moich czasów genialne, no i klasa świetna XD