Mocna jedynka. Dziś z dzieckiem i żoną weszliśmy na szybki obiad bo młody chciał coś zjeść. Sala raczej nie była pełna. Po dłuższej chwili podszedł kelner którego wcześniej upomniałem że dość długo czekamy. Zamówiliśmy rosół, pizzę herbatę oraz grzanca. Najpierw kelner dostarczył po jakichś 30-40 minutach napoje, oczywiście nie te które zamawialiśmy, po zwróceniu uwagi że to nie nasze zabrał i przyniósł inne ( wydaje mi się że zabrał to z innego stolika i przyniósł nam a nasze zaniósł do tego kolejnego stolika...)Ja ostatecznie zostawiłem sobie zwykła herbatę mimo że zamówiłem zimową o parę złotych droższa ale już nasypalem do niej cukru dlatego została. Następnie po około godzinie rosół który niestety nie był smaczny. Po półtorej godziny wjechała pizza... Totalnie bez smaku, czuć było tylko zioła nic poza tym. Nie byliśmy odosobnionym przypadkiem bo część ludzi która także czekała zaczęła wychodzić z pretensjami bo nie było informacji że trzeba czekać półtorej godziny na zwykłą pizzę. Na paragonie nabita naturalnie herbata zimowa za prawie dwie dyszki :) kulturalnie poinformowałem obsługę że trochę to śmieszne i że zwyczajnie zmarnowali czas wielu ludzi. Nikomu nie polecam tego miejsca.
Nc xii2 lata temu
Po przyjściu do „restauracji” czekaliśmy 20 minut na przyjście obsługi, która przyjmie od nas zamówienie - nikt nie przyszedł. Po poproszeniu Pani do stołu przyjęła zamówienie od 2 osób (byliśmy w 4 osoby) i bez słowa poszła, olewając pozostałych gości. Po około 50 minutach dostaliśmy nasze dania. 4 makarony były zimne, a ze stripsów z kurczaka można było wycisnąć olej na usmażenie frytek. Parpadelle z krewetkami miało być zrobione na maśle, a zostało zrobione na oleju. Papryka w makaronie była ze słoika. Pierwszy raz spotkaliśmy się z tym, że przez zamieszanie obsługi, ludzie wychodzili. Rezygnowali ze swoich zamówień. Panie mieszały zamówienia, podawały nie te potrawy, które były zamawiane. Gdzie jest właściciel?
Magdalena2 lata temu
Byłam z rodziną w tej restauracji. Hotel czysty , choć łóżko mogłoby być wygodniejsze ,okna i balkon czystrzy. Zarezerwowalismy pobyt wraz ze śniadaniami. Podawane były od 8:30 do 10:00 co już dla ludzi którzy planowali wypad w góry było za późno. Bułki nieswieze, kawa zwykła ze słoika rozpuszczalna. Pani kelnerka pytała każdego osobno czy życzą sobie parówki bądź jajecznice- myślę że powinno być na stole wraz z innymi produktami. W pierwszy dzień zamowilismy obiad bo długo byliśmy w podróży, niestety niesmaczne ( kwaśnica to nic innego jak kapusta kiszona ugotowana a pomidorowa dla córki dziwnie ostra i zabielana słodką śmietaną, która zabijała cały smak). Zdjęcia na booking są jeszcze sprzed kuchennych rewolucji które mylą klientów. Duży plus to lokalizacja i w sumie za to te 2 gwiazdki. Zapłaciliśmy dużo za pobyt, myślę że pieniadze można by było lepiej spożytkować. Niestety nie polecam.
K M2 lata temu
Dwie potrawy , dwie rybne sandacz bardzo smaczny dobrze przyprawiony niestety dorsz przegrzany w piecu co skutkowalo , ze byl wysuszony i za to o jedna gwiazdke mniej . Co do obslugi bardzo sympatyczny mlody czlowiek bodajrze pochodzenia ukrainskiego . A na koniec taka informacja do wlascicieli przy piatku nie wiem czym to jest spowodowane ale zeby obslugiwal sale tylko jeden kelner ktory nie chodzil a biegal zeby wszystkich obsluzyc to troche malo fajne bo dlugo sam tak nie jest w stanie pociagnac takze gdybym mogl to dla szefostwa tez by polecial karny ....
Dominik2 lata temu
Zwróciliśmy uwagę na tą restauracje i pomyśleliśmy, że tutaj się zatrzymany ale jednak zgodzę się z opinią niektórych klientów, że coś w tym miejscu idzie nie tak… Obsługiwał nas młody kelner ale w sumie nie tylko nas a całą sale 😳 Dużej części menu nie było, więc trzeba było pytać się kelnera co jest dostępne i z niektórych rzeczy na które mieliśmy ochotę musieliśmy zrezygnować. Przy dość dużej ilości ludzi nie musieliśmy czekać długo na jedzenie bo po około 20 minutach mieliśmy je już na stole. Najbardziej rozbawiło mnie to, że przyszliśmy w piątkę i dwoje z nas zamówiło TYLKO deser (lody i naleśniki) gdy pozostała trójka skończyła praktycznie jeść swoje dania to dopiero wtedy przynieśli dla nich te desery i jeszcze musieli się o to przypomnieć…
Podsumowując, panuje tutaj duży chaos. Na szczęście jedzenie się tym obroniło ale gdyby nie to, ocena byłaby jeszcze niższa. Jednak to był raczej mój ostatni raz w tym miejscu. Może kiedyś tutaj wrócę zobaczyć czy coś się zmieniło…
Jagoda Jasińska2 lata temu
Będąc w Szklarskiej wybierzcie inną restaurację. Mimo, że wystrój kusi, szkoda tracić nerwów. Właściciele oszczędzają na obsłudze. Pani kelnerka (sympatyczna) tylko jedna na całą restaurację, w dodatku słabo komunikuje się po polsku, przez co myli potrawy i napoje. Po sztućce trzeba iść samemu. Czekaliśmy na obiad 1.45 h i dostaliśmy pierogi bez smaku pływające w wodzie oraz twardy odgrzany makaron, który miał być carbonarą. Ta restauracja to jakieś nieporozumienie.
Kinga Gębarowska2 lata temu
Zamówiłam placek po zbójnicku. Placki były okropne. Nigdzie nie jadłam tak okropnych placków. Miałam ochotę na pyszny posiłek niestety wyszłam rozczarowana. Pani obsługująca była miła, ale za drinka i placek w cenie 75 zł powinnam wyjść zadowolona. Niestety nie polecam.. 😪
Róża2 lata temu
Totalna żenada, umawiany czas oczekiwania wynosił 40 minut ,a Pani po godzinie przyniosła 4 talerze do pizzy mówiąc ,że pizze zaraz bedą pomimo ,że zamawialiśmy dania obiadowe i tylko jedną pizze. Po 2 godzinach wyszliśmy z restauracji płacąc tylko za podane a i tak pomylone napoje TOTALNA MASAKRA !
Nikomu nie polecam tego miejsca.
Parpadelle z krewetkami miało być zrobione na maśle, a zostało zrobione na oleju. Papryka w makaronie była ze słoika.
Pierwszy raz spotkaliśmy się z tym, że przez zamieszanie obsługi, ludzie wychodzili. Rezygnowali ze swoich zamówień. Panie mieszały zamówienia, podawały nie te potrawy, które były zamawiane.
Gdzie jest właściciel?
Zarezerwowalismy pobyt wraz ze śniadaniami. Podawane były od 8:30 do 10:00 co już dla ludzi którzy planowali wypad w góry było za późno. Bułki nieswieze, kawa zwykła ze słoika rozpuszczalna. Pani kelnerka pytała każdego osobno czy życzą sobie parówki bądź jajecznice- myślę że powinno być na stole wraz z innymi produktami. W pierwszy dzień zamowilismy obiad bo długo byliśmy w podróży, niestety niesmaczne ( kwaśnica to nic innego jak kapusta kiszona ugotowana a pomidorowa dla córki dziwnie ostra i zabielana słodką śmietaną, która zabijała cały smak). Zdjęcia na booking są jeszcze sprzed kuchennych rewolucji które mylą klientów. Duży plus to lokalizacja i w sumie za to te 2 gwiazdki.
Zapłaciliśmy dużo za pobyt, myślę że pieniadze można by było lepiej spożytkować. Niestety nie polecam.
Obsługiwał nas młody kelner ale w sumie nie tylko nas a całą sale 😳
Dużej części menu nie było, więc trzeba było pytać się kelnera co jest dostępne i z niektórych rzeczy na które mieliśmy ochotę musieliśmy zrezygnować.
Przy dość dużej ilości ludzi nie musieliśmy czekać długo na jedzenie bo po około 20 minutach mieliśmy je już na stole.
Najbardziej rozbawiło mnie to, że przyszliśmy w piątkę i dwoje z nas zamówiło TYLKO deser (lody i naleśniki) gdy pozostała trójka skończyła praktycznie jeść swoje dania to dopiero wtedy przynieśli dla nich te desery i jeszcze musieli się o to przypomnieć…
Podsumowując, panuje tutaj duży chaos. Na szczęście jedzenie się tym obroniło ale gdyby nie to, ocena byłaby jeszcze niższa.
Jednak to był raczej mój ostatni raz w tym miejscu.
Może kiedyś tutaj wrócę zobaczyć czy coś się zmieniło…