Restauracja AQUAKULTURA
Stawy Podgórzyńskie 1, 58-562, Polska
4.2
8 komentarze
RMVM+V4 Jelenia Góra, Polska
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
poniedziałek: 12–20
Wtorek: 12–20
Środa: 12–20
Czwartek: 12–20
Piątek: 12–21
Sobota: 12–21
Niedziela: 12–20
Wtorek: 12–20
Środa: 12–20
Czwartek: 12–20
Piątek: 12–21
Sobota: 12–21
Niedziela: 12–20
Magiczne otoczenie wśród wody i gór- pejzaż niesamowity.
Menu krótkie- byliśmy rodziną i w sumie uważam, iż aktualnie menu jest zbyt krótkie. Z chęcią byśmy wrócili następnego dnia, ale nie ma większego wyboru.
Jedna ryba- pstrąg- z pieca lub ze smażenia.
Widzieliśmy, że dawniej w menu był karp i jesiotr- szkoda, bo głównie na te ryby przyjechaliśmy.
Zupa rybna ok- mało tzw. wkładki, bulion mocno pomidorowy.
Ogólnie polecamy i czekamy na więcej dań!
Jedzenie estetycznie podane i smaczne. Jesiotr z pieca przyprawiony w sam raz tak, że przyprawy nie zagłuszyły smaku ryby. Frytki poprawne jak i surówka z kapusty kiszonej. Bardzo smaczne desery. Szczególnie panacotta skradła serce jednej młodej panienki :)
Dla pysznych deserów i przyjemnego widoku z okien, wróciliśmy jeszcze kilka dni później. Do deserów smaczna kawa oraz prawdziwa gorąca czekolada z piankami :)
Niestety ani za pierwszym razem ani za drugim nie udało mi się skosztować gruszki karmelizowanej, gdyż nie było. Zamiast tego, kelnerka zaproponowała wersję z pieczonymi jabłkami- obłędna w smaku 😁
Lemoniady nie polecam, a wręcz odradzam. Posmak koncentratu/ syropu cytrynowego odstrasza smakiem.
Właściwie to ocena 4,5
Ale za podbicie klimatu muzycznym kawałkiem Jungle - Tash Sultana 🥰 ocena w googlach 5 😉
Ah, i jeśli ktoś tak jak ja nie zdążył się zaopatrzyć wcześniej na podróż w regionalne piwko 😉 to można kupić i zabrać na wynos, choćby smakowite: Hirschberger 😀
Zniknęły skrzyneczki i "gazety", więc lokal stracił trochę swój charakter. Chociaż woda w stawie śmierdzi jakby nieco mniej...
W męskiej toalecie nie działa bateria przy umywalce, przy tej, przy której jest mydło.
Lokal zaczyna trącić starociem. No to odejmuję 1 gwiazdkę i zostają 3.
Jedzenie absolutnie fantastyczne, przecudowne i przesmaczne. Kaczka z sosem jagodowym mięciutka i absolutnie fantastyczna. Zupa krem z młodych zmienników mistrzowska, pomidorowa dla dzieci pyszna. Pstrąg fantastyczny. Policzki wołowe rozpływały się w ustach. Filet z kurczaka dla dzieci też bardzo doby. Frytki idealne. Czas oczekiwania na potrawy jest dosyć długi, ale absolutnie warto.
Lemoniada ani za słodka, ani za kwaśna. Poziom kulinarny 100%.
Niestety jedna rzecz wyszła mega, mega słabo. Podanie II dania w jednym czasie. To się nie udało. Ostatnia potrawa została podana w momencie kiedy pierwsza osoba już zdążyła zjeść. Po to przychodzi się na rodzinny obiad, żeby jeść razem, a nie patrzeć jak inni jedzą.
Dodatkowo kuchnia jest mało elastyczna. Jeśli ktoś nie jada danego produktu np. gnocchi to nie ma mozliwosci zamiany na inny dodatek.
Podsumowując myślę, że tam wrócę, ale na pewno w mniejszym gronie, żeby uniknąć powyższej (mam nadzieję jednorazowej) sytuacji 😊
Dodatko psy są mile widziane i mogą liczyć na wodę. Poza tym mają tam swojego kota :)
Do wyboru były tylko dwie,pstrąg i lin. Zamówiliśmy pstrąga z pieca. Otrzymaliśmy porcję niedopieczona, krwistą. Złożylireklamację. Pani kelnerka zabrała rybę do kuchni. Po krótkim czasie, otrzymaliśmy te same porcje rozgrzebanej ryby, dopieczonej w oleju.
Po uwadze, że ryba miała być z pieca. Kelnerka oświadczyła, że tak ma być, bo pstrąg jest tłusty.
Nie było słowa "przepraszamy",czy coś w tym stylu. Opuszczając restaurację, skorzystaliśmy z toalety w której były urwane klamki, brak mydła w pojemnikach, brak papieru toaletowego w kabinach. Brudno, ręczniki papierowe rozrzucone na podłodze. Nikt nie sprzątał. Brak kranu, przy jednej z dwóch umywalek. Bród, smród i ubóstwo.
Jesteśmy zawiedzeni, bo w zeszłym roku byliśmy w tej samej restauracji. Było czysto, miło i jedzenie extra. Czyżby właściciel teraz przebywał na wakacjach ?
Nie polecam.