Zawitałem do jadłodajni w Relaksie zupełnie przypadkiem bo za rekomendacją poznanych turystów w innej okolicznej restauracji. "Jedź do Relaksu a się nie zawiedziesz". I w istocie tak się stało. Zamówiliśmy z żoną sandacza i golonkę. Nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o popularność a jednak diabeł tkwi w szczegółach. Sandacz znakomity i co ważne wysamazony na świeżym oleju natomiast golonka perfekcyjnie miękka. Plus za Perłę z kija. O jadłodajnię w serpelickim Relaksie warto zahaczyc. Satysfakcja gwarantowana! PS Lokal znajduje się na terenie parku linowego.
Katarzyna Kostenko2 lata temu
Jedliśmy tu kilka razy podczas wakacji spędzanych we wsi obok. To prosta jadłodajnia. Wszystko, co w niej jedliśmy, było bardzo smaczne. Sympatyczna i fachową obsługa. Sporo miejsca. Polecam.