To miejsce w Konstancinie nabrało elegancji i życia !.Super gościnność i dyskrecja ,a te cechy potrafi łączyć P.A.Gessler i Jego "Kompania ".Było nam bardzo miło i niezwykle smacznie :)) Będziemy wpadać nie tylko po drodze .Do zobaczenia !
Rafal Plotczyk2 lata temu
Lokal w dobrej lokalizacji, posiada parking. Przestronne wnętrze, przemiła obsługa i muzyka na żywo, zachęca żeby zjeść. Niestety przystawki i dania główne nie są doprawione a zupa grzybowa jest niejadalna, smakuje jak grzyby zalane wrzątkiem 🤮
Miroslaw Tomasz Mamczur2 lata temu
Gwiazdki za smaki potraw i bardzo miłą, kompetentną obsługę, brak dwóch gwiazdek za brudną podłogę, oberwane karnisze, brak higieny w toalecie
Renata2 lata temu
Miła obsługa. Jakoś i smak dań przeciętny. Kierując się marką nazwiska liczyłam, ze moje kubki smakowe zostaną zaspokojone, niestety zawiodłam się. Dania przeciętne, przepaść w porównaniu z kultową kuchnią. Lokal pusty, co i też daje do myślenia.
Zosia zosia2 lata temu
W restauracji panuje bardzo przyjemna atmosfera, jedzenie przepyszne i przemiła obsługa. Ciekawostka - na miejscu można kupić wspaniałe pierogi, pasty, Dania w słoikach i pyszny chleb.
Ola S.2 lata temu
2-krotnie zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni smakiem ciasta rabarbarowego z kruszonką i gałką lodów. Ciekawy smak, do którego chętnie się wraca. Uczciwe drinki, co nie zdarza się często w restauracjach. Nie musieliśmy długo czekać na menu i rachunek. Tak więc polecam 😊
Robo R2 lata temu
Nie ma się do czego przyczepić. Dania przyrządzone poprawnie, ale bez wielkiego wow. Ładny wystrój. Na duży plus pianista na żywo. Człowiek czuje się zrelaksowany siedząc w środku. Na niedzielny obiad z rodziną w sam raz.
Wanda2 lata temu
Nie polecam. A szkoda, bo jestem mieszkanką Konstancina i chciałabym mieć pod bokiem dobrą restaurację. Kaczka smakowała tak, jakby wcześniej była wygotowana na rosół, a potem zapieczona. Modra kapusta była twarda. Kluseczki jakby z poprzedniego dnia. Wszystko dość słone. Żałuję, bo właściwie powinnam wyjść z tej restauracji już po przystawce, a była nią „sałata z kozim serem na podpłomykach”. Podejrzewam, że sałatą był tzw. mix sałat ze szpinakiem z paczki ze sklepowej półki, wrzucony mi na talerz z jednym samotnym pomidorkiem koktajlowym. Podpłomyk też był jeden, na osobnym talerzu - twardy i niesmaczny, pomazany kozim serkiem. Dodam, że karta menu tej restauracji jest krótka, a więc dania powinny być wybitne, przemyślane i dopracowane. Zastanawiam się zatem, jaka była idea szefa kuchni komponującego jedyną sałatkę w karcie za 35 zł i chwalącego się na stronach internetowych, że korzysta z sezonowych produktów? Dorzuciłby do niej choć truskawkę…! Kelnerzy dziwnie spięci, starający się, ale jakoś mocno zestresowani. Sama restauracja i jej otoczenie bardzo przyjemne.
Będziemy wpadać nie tylko po drodze .Do zobaczenia !
Kelnerzy dziwnie spięci, starający się, ale jakoś mocno zestresowani. Sama restauracja i jej otoczenie bardzo przyjemne.