Kuchnia Tatarska u Alika
Zastawie 42, 16-400 Suwałki, Polska
4.7
8 komentarze
3WRC+89 Suwałki, Polska
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
poniedziałek: Zamknięty
Wtorek: 12–20
Środa: 12–20
Czwartek: 12–20
Piątek: 12–20
Sobota: 12–20
Niedziela: 12–19
Wtorek: 12–20
Środa: 12–20
Czwartek: 12–20
Piątek: 12–20
Sobota: 12–20
Niedziela: 12–19
Przy pierwszym kontakcie z obsługą zaskoczył nas pan kelner z niesamowitą gadką niczym przedstawiciel handlowy przedstawiał nam każda potrawę -zachwalał i miał rację, obsługa prawdziwy top.
Chętnie wrócę w to miejsce będąc w okolicy
Obsługa bardzo miła, ale średnio rozgarnięta.
Warto przyjechać, ale zdecydowanie nie jest to najlepsza tatarska kuchnia w regionie.
Fantastyczna karta, bardzo ciekawa, ciężko się zdecydować co wybrać. Zarówno wegetarianie znajdą coś dla siebie, jak i mięsożercy.
W pierogach ciasto jest fantastyczne, tak samo nadzienie. Dania mięsne takie jak gulasz czy żeberka są doskonałe i bardzo syte. Fanom mięsa polecam żeberka, klasa.
No i Czeburek, który jedliśmy pierwszy raz w życiu i okazał się obłędny.
To miejsce zasługuje na inną skalę ocen bo 5 nie oddaje tego jaki to lokal. Na 100 punktów daję w okolicach 95.
Najlepsze z tego kołduny. Pozostałe dania też były dobre. Ciekawie podany czeburek, bo z ryżem - ilekroć go jadłem na Krymie, czy ogólnie w tych regionach, to nigdy się tam nie spotkałem w nim ryżu, jak tutaj i w dodatku zaklejony maszyną.
Szaszłyk nie jest na węglu, tylko z piekarnika i nie do końca dopieczony, aczkolwiek zjadliwy. Nie wiem tylko po co go na tego szampura nakłuli, bo na bank się na nie piekł. Na dobry szaszłyk warto poczekać tą godzinę :)
Ogółem fajna kuchnia.
Kelnerka nie bardzo wiedziała czym się różni piwo Lwowskie od 1715, gdy zapytałem o piwo gruzińskie :) i nie rozumiała, dlaczego nie chce 1715 skoro nie ma gruzińskiego :) Mówię Pani, że dorastałem z butelką 1715 i to już nie jest to samo, bo robi to Carlsberg. No to mi Pani proponuje Lwowskie. No nie, to nadal browar Lwowski, obok którego dorastałem :P Wypiłem inne litewskie, pytam czy jeszcze jakieś litewskie jest. Pani mówi, że nie i proponuje Lwowskie, ale pamięta, że nie chce 1715 :)
Wpadniemy jeszcze raz, jak będziemy w okolicy na kołduny w rosole.