/Podlaskie Voivodeship/Restauracja

Kaktusik

29 Listopada 2, 16-300 Augustów, Polska

Kaktusik
Restauracja
4.3
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
RXRV+J9 Augustów, Polska
+48 606 832 405
kaktusik.augustow.pl
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 10–22
Wtorek: 10–22
Środa: 10–22
Czwartek: 10–22
Piątek: 10–22
Sobota: 10–22
Niedziela: 10–22
Napisz recenzję
Anna
Anna2 lata temu
Czas oczekiwania na dania główne około 1,5h - o czym poinformowała obsługa. Dania jak na turystyczną miejscowość przystało (masówka). Naleśniki ze szpinakiem najprawdopodobniej odgrzewane w mikrofalówce ( idzie za tym tak samo gorący talerz jak naleśniki), filet z kurczaka z warzywami (raczej mrożonymi) na zasadzie umieszczenia wszystkich produktów na parze lub w piekarniku, sałatkę z kurczakiem oceniam na bardzo dobrą. Mięso w słoiku, które zamówiliśmy na przystawkę - bardzo zbliżone do sklepowego (minusem było pieczywo - zwykły jasny chleb). Widać ze obsługa miała co robić ale mogła poświęcić nam troszkę więcej uwagi niż tylko przyjąć pierwsze zamówienie - a chociażby idzie za tym zaproponowanie dodatkowego napoju- to również korzyść dla lokalu jeśli chodzi o sprzedaż dodatkowa.
Na wejściu do lokalu z taka ilością miejsc powinna być osoba, która pokieruje do stolika.
Sezon - sezonem - akceptuje się to co jest i zapomina :)
Qqq qqq
Qqq qqq2 lata temu
Wszystkie ceny na stronie internetowej są nieaktualne.
Przykład: stek wołowy na stronie internetowej kosztuje 55,00 zł, a na miejscu 80,00 zł.
Nie chodzi mi o to czy to jest drogo czy nie, ale udaliśmy się tutaj po przejrzeniu menu (oczywiście wraz z cenami) i okazuje się, że to co widnieje na stronie internetowej to po prostu oszustwo.
Dodatkowo kompletny brak zainteresowania nowymi klientami. Podczas obiadowego szczytu trzeba "polować" na wolny stolik. Po zapytaniu kelnera o wolny stolik rozejrzał się po obiekcie i stwierdził, że nie ma wolnych miejsc i a tym temat się zakończył.
Plusem była samczna lemoniada.
Urszula Danilowicz
Urszula Danilowicz2 lata temu
Miejsce urokliwe ale organizacja obslugi słaba. Nie dość, ze po rozmowie telefonicznej w sobotę powiedziano nam ze rezerwacji stolików na niedziele nie robią, to z kolei kiedy przyszliśmy w niedziele grupa ponad 10 osób to zastaliśmy na stołach plakietki „rezerwacja’’. Obsługa stwierdziła ze trzeba mieć znajomosci aby zarezerwować stolik. Co do zamówienia to czekaliśmy dość długo. Po jakimś czasie nasze dwa ostatnie zamówienia i tak nie mogły dostać tego co zamówiliśmy. Zaproponowali co innego bo nagle naszego Dania zabrakło. Wydaliśmy sporo pieniędzy jednak nie jesteśmy zadowoleni.
Czarek Słok
Czarek Słok2 lata temu
Zimny gulasz z dzika z minimalna ilością mięsa a z przewaga ziemniaków gotowanych plus opiekanych które są w zestawie. Rozgotowane spaghetti, mdły sos.
2 gwiazdki za to ze żurek był dobry, fajny teren na zewnątrz i szybka obsługa mimo szczytu sezonu.
Ale więcej moja noga tu nie postanie.
Ceny wyższe niż w okolicy i jedzenie nie warte tej ceny.
Mariusz Puciłowski
Mariusz Puciłowski2 lata temu
Kaktusik jest kaktusowy, slaby bym powiedzial...Szczycenie sie zabawami dla dzieci powinno odrazu skutkowac _ SAM SOBEI ZAMOW I PRZYNIES bo tam nie "dochodzimy" Moim zdaniem bardzo bardzo slaba opcja....Jako klient place dokladnie to samo co inni klienci ale musze sam sobei odebrac w restauracji tace z jedziem....No to w PRLU chyab lepiej juz bylo? Oczywiscie jedzenie to zadna rewelacja raczej normalne.....Parking obok SMIERDZACYCH koszy - brawo za finezje wlasciciela, dzieki temu mozna se rzygnac i przed i po jedzieniu .....Bardzo bardzo sie zawiedlismy kaktusikiem i wiemy ze te kolce jakimi nas potraktowal sprawily ze odradzamy kazemu chyba ze na wlasne ryzyko....
Sebastian Książkiewicz
Sebastian Książkiewicz2 lata temu
Omijać szerokim łukiem. To już nie jest Kaktusik który był a był wspaniałą knajpą. Kierując się sentymentem odwiedziłem kolejny raz. Nigdy więcej. Jedyne co pozostało to ładne miejsce. Jedzenie słabe flaki bez flaków makaron odsmarzony na patelni. Obsługa powolna i śnięta jak ryby w Odrze. Kajtusik stał się zwykłą mordownią gdzie Janusz z Grażyną przychodzą na piwko i to piąte. Wieczorem dzieci zmęczone chcą wracać a rodzice topią swoje smutki w kolejnym piwie marząc o bonie turystycznym. Ostatnio na przełomie kilku lat spróbowałem już ostatni raz alkoholu nie pije wiec zwyczajnie nie ma do czego wracać. Na koniec dodam że lemoniada to też zabarwiona woda. Na plus jedno że jak kelner sam zobaczył co podał nie umieścił kilku pozycji w rachunku. Chyba Ci po piwkach i trunkach mocniejszych nie zwracają uwagi na to co jedzą bo nie są w stanie może dla tego przychodzi.
IForRealDontCare
IForRealDontCare2 lata temu
Byliśmy tutaj całą rodziną (5 os.) i czekaliśmy na jedzenie jakąś godzine na jedzenie, konkretnie na przystawki. Okazało się że kelnerki zapomniały chociaż po upominaniu tego 3 razy. Zamówiliśmy lody zwykłe i dla dzieci i jak przyszły dla dzieci to kelnerka powiedziała że to zwykłe. Szczerze jedyny plus tej restauracji to smak zup
Pappryka
Pappryka2 lata temu
Przepiękne miejsce! Jedna z najlepszych restauracji, w jakiej byłam. Na wejściu zachwycający obiekt na zewnątrz, w środku przytulnie, cudowne świąteczne ozdoby. Restauracja zachwyca, po prostu! Obsługa miła, obsługuje z uśmiechem na twarzy. Jedzenie - wyśmienite! Na talerzu ułożone i podane aż szkoda jeść. Szczególnie polecam żurek, policzki wieprzowe a w okresie zimowym gorąca czekoladę z piankami marshmallow! Na pewno tutaj wrócimy cała rodzina. Warto odwiedzić to miejsce :)
Zalecane lokalizacje