Restauracja Wina dajcie
3 Maja 9, 35-030 Rzeszów, Polska
4.7
8 komentarze
22P2+PH Rzeszów, Polska
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
poniedziałek: Zamknięty
Wtorek: 11–22
Środa: 11–22
Czwartek: 11–22
Niedziela: 11–22
Wtorek: 11–22
Środa: 11–22
Czwartek: 11–22
Niedziela: 11–22
Nasza kolejna wizyta w Wina Dajcie (podczas restaurant week) - wybierając się do restauracji wiedzieliśmy, że nie będziemy żałować. Jak zwykle jedzenie było bardzo smaczne, ale do rzeczy...
Na przystawkę była sakiewka z ciasta filo z wołowiną i warzywami. Żeby ją zjeść trzeba było się trochę natrudzić, bo strasznie się kruszyła - żeby nie nakruszyć zbyt mocno wokół stolika. Ale trzeba przyznać, że fajna była przy tym zabawa. Do tego nie wiem czy farsz czy sos podany z sakiewką był dość ostry - dla mnie bomba bo lubię takie smaki :-)
Na danie główne była pierś z kaczki (trafiona w punkt) i gratin jarzynowy. Pierwszy raz jadłem gratin i stwierdzam, że to bardzo fajny dodatek do mięsa.
Zwięczeniem całości był deser. Granola z musem jogurtowym była bardzo lekka, niezbyt słodka, ale bardzo sycąca. Do tego świeże owoce... Była dokładnie tym czego potrzebowaliśmy do kawy, która zamówiliśmy.
Pomijając bardzo dobre jedzenie, obsługa była na najwyższym poziomie, a atmosfera jak zwykle świętna - bardzo przytulna.
Podsumowując, świetnie spędzone 1.5h 👋😁
-----------------------------------------------------------
W restauracji byliśmy po raz pierwszy przy okazji Restaurant Week. Byliśmy w niedziele w porze obiadu i idealnie pasowała do tej sytuacji. Nie jest to ekskluzywna restauracja, a taka do której można pójść zarówno na specjalną okazję, jak po prostu na obiad/kolację z przyjaciółmi. Jest niezbyt duża, ale przez to bardzo przytulna.
Co do jedzenia, to idealnie nasze smaki.
Do rzeczy...
Przystawka. Połączenie boczku ze słodko-kwaśnym sosem jest bardzo ciekawe. Do tego morele faszerowane serem. Bardzo fajna kompozycja.
Danie główne. Ligawa była idealnie miękka, a z dodatkiem sosu i chrzamu - rewelacja. Do tego zaskakująco smaczny dodatek - maślana polenta, czyli zastygnięta kasza kukurydziana z masłem. Wszystko na prawdę smaczne.
No i deser. Po prostu REWELACJA. Słodko ostry smak musu z gorzkiej czekolady i pieprzu świetnie łączył się z galaretką z brzoskwiń. Do tego sos pomarańczowy z nutką chili. Uwielbiamy takie połączenia.
Na 100% jeszcze tutaj wrócimy :-)
- ładny stylowy wystrój restauracji
- dobra lokalizacja przy głównej ulicy w centrum Rzeszowa
- nie próbowałem albo bardzo apetycznie wyglądały Podpłomyki
jedyna uwaga to makaron który zamówiłem na drugie danie, o tuż tagiatele było już lekko rozgotowane.