/Subcarpathian Voivodeship/Restauracja

Chata Wędrowca

Wetlina 113, 38-608 Wetlina, Polska

Chata Wędrowca
Restauracja
4.6
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
5F56+XX Wetlina, Polska
chatawedrowca.pl
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
Napisz recenzję
Druggss
Druggss2 lata temu
Rewelacja. Byliśmy przez trzy dni z rzędu w osiem osób. Przetestowaliśmy całe menu.
Brak słabych punktów w menu. Niebo w gębie. Baraninówka to majstersztyk, no i duży talerz to raczej na 2-3 osoby 😊
Frekwencja w lokalu nie jest przypadkowa. Dobrze, że byliśmy poza sezonem głównym, bo w sezonie wakacyjnym na pewno ciężko tam o stolik.
Jedna z najlepszych knajp w jakich byłem, a ceny wcale nie z najwyższej półki.
Warto wydać tam kasę i zostawić duży napiwek.
POLECAM!!!
Paulina Kania
Paulina Kania2 lata temu
Lokal sam w sobie ciekawy. Wystrój, bar i muzyka mają swój klimat. Niestety o 2 ⭐ mniej w mojej opinii.
Cena do jedzenia. Jadlam lepsza rybę, która w całości przeszła przyprawami z wewnątrz ryby. Surówka pyszna i frytki dobre.
Polędwiczki zdaje relacje, że byly ok. Zaskoczenie, że były duszone w sosie, a nie pieczone czy smażone w sosie. Ciekawa surówka
Schab drwala soczysty z kością bardzo dobry inny smak inny niż domowy. Polecam.
Jeśli chodzi o specjał Chaty Naleśnik zachęca.. Acz kolwiek cena podana do kg i powyżej kg zastanawia... Wygląd i smak bez zarzutów. Warto spróbować. Nie jest za słodki. "Porcja do kg" na deser raczej dla głodomora.
Obsługa nie do końca miła. Wyprasza ludzi jeśli wchodzą od razu sami do restauracji i stolika. Rozumiem jakies panujące zasady, ale można zrobić to uprzejmie.
Ogólnie rzecz biorąc całokształt, Niestety miejsce nie przekonało mnie i towarzyszy do powrotu.
Moze inni turyści będą mieć więcej szczęścia i smaku. Polecam przekonać się samemu.
Kasia
Kasia2 lata temu
Kulinarne „must to be” w Bieszczadach.
Każdy, kto ma chwilkę (najlepiej dłuższą, bo często trzeba poczekać na stolik) powinien spróbować co takiego kryje się za naleśnikiem gigantem?
A kryje się ogromny (ponad 1kg) nietypowy, bo smażony na głębokim oleju i drożdżowy naleśnik z ogromną porcją jagód i bitej śmietany (wersja klasyczna).
Do tego super wystrój i stwarzająca typowy bieszczadzki nastroj obsługa.
Inne dania z karty nie odbiegają wielkością i jakością od szlagieru.
Dlaczego więc tylko 4*? No cóż… jak dla mnie naleśnik, poza wielkością, nie był smakowym zaskoczeniem i nie wywołał efektu WOW.
Oceniam go na OK, czy jak kto woli 8/10
Przemysław B. (XBIEGACZ)
Przemysław B. (XBIEGACZ)2 lata temu
Już dawno tak się nie męczyłem z jedzeniem. Zamówiłem naleśnika gigant polecanego jako danie specjalne tego lokalu. Prawdzowa bomba cukrowa, tak jakby ktoś podał 5 gofrów z jagodami, bitą śmietaną i toną cukru. Ten deser podawany jako danie obiadowe kosztuje tu 39 zł, moim zdaniem absolutnie nie warto. Lokal drogi, przepełniony, krzesła niewygodne. Całość ratowała czeska kofcola (super) ale i tak nie dała rady. Polecam jedynie miłośnikom mega słodkich naleśników.
Kamil Bobrowski
Kamil Bobrowski2 lata temu
Po 3 latach powróciliśmy do Bieszczad i powróciliśmy do tego miejsca. Kolejka przed chatą na około 15-20 min czekania ale warto było. Jako, że sztandarowe danie w postaci mega naleśnika znaliśmy - zamówiliśmy je do podziału na deser. Zmawiając dania obiadowe stwierdziliśmy cała grupą, że każde z nich było na wysokim poziomie w całkiem okazałych porcjach. Do tego miła i sprawna obsługa. Polecam!
Adam Wasilewski
Adam Wasilewski2 lata temu
Po tym całym hype'ie na Chatę Wędrowca spodziewałem się nie wiadomo czego i niestety się rozczarowałem. Naleśnik spoko, dobry, ale nie jest aż taki niesamowity. Kotleciki z jagnięciny okazały się mielonymi z jagnięciny, no szczerze mówiąc wyobrażałem sobie coś innego. Podane tak sobie, raczej ascetycznie, w smaku dobre, ale bez zachwytu. Samo miejsce ma swój klimat, jak się dobrze trafi to nawet jest widok na góry, jak się źle trafi to się je w ciemnawej sali. No i trochę wkurzający system z menu - na papierze jest tylko menu z naleśnikami, żeby zamówić coś innego trzeba sobie pospacerować i poczytać menu z tablicy, trochę jak w barze. Wg mnie zamiast wystawać w kolejce w oczekiwaniu na stolik lepiej pójść gdzie indziej. Obsługa za to bezproblemowa i miła.
Tymoteusz Samorzewski
Tymoteusz Samorzewski2 lata temu
Na pytanie czy można z pieskiem usłyszałem „zapraszamy nawet z koniem czy krową!” i od razu się uśmiechnąłem ☺️ co prawda trzeba było swoje odstać w kolejce do wejścia, ale ogółem wizytę oceniam pozytywnie. Niektóre stoliki dość ciasne, pomieszczenia klimatyczne, ale upakowane. Pierwsze dania poprawne: placki ziemniaczane bardzo smaczne, schabowy (kotlet drwala) – bez rewelacji. Słynne naleśniki to krzyżówka gofra, faworka i racucha okraszona smakowitymi owocami i genialną śmietaną – jej smak długo będę wspominał! Stanowiły smaczny deser, ale nie zamówionym ich jako jedyne danie 😉
Renata
Renata2 lata temu
W pierwszy dzień naszego przyjazdu do Wetliny, udaliśmy się do poleconej przez właścicieli pensjonatu Chaty Wędrówca i oczywiście pierwszy był naleśnik z jagodami choć nie gigant, zaliczony... rewelka, zamówiliśmy też jagniecinkę pychotka. W kolejne dni długie wędrówki i obiad w późnych godzinach, odstane w kolejce do wejścia, i kolejne dania, baraninówka pikantna, ale sycąca, placki po bieszczadzku super wysmażone z dobrym sosem i surówkami i jak dla mnie przepyszny naleśnik z mieloną baraniną i warzywami to na tyle, a zdjęcia potraw , niestety, na szlakach mnóstwo fotek , filmiki.... i baterie padały, więc teraz to tylko na słowo, ceny jak wszędzie, ale jest klimat i można smacznie pojeść...jak najbardziej polecam!!!
Zalecane lokalizacje