Ogólnie cały lokal obklejony banerami zestaw dnia 22 zł a przy kasie jest 26 zł jak pytam o co chodzi Pani mówi że cena nie aktualna i ją nic nie obchodzi. Ogólnie Pani w kasie nie miła, porcje malutkie, mięsa prawie nie ma, zupa kwaśna, tlusta, typowa masowa kuchnia nic domowego... Ogólnie nie polecam i więcej tam nic nie zjem.
Przemysław Zawrin2 lata temu
Czy można dać mniej niż jedną gwiazdkę? Dostałem burgera wołowego ze starą wołowiną. Dobrze że najpierw próbuje poszczególne składniki bo nie wiem jakby to się skończyło. Mięso poprostu śmierdziało. Zamówiony dla córki filet z kurczaka był ok, tylko szkoda że kucharz wyrzyl się używając tluczka, teraz najlepsze: pytam osoby, która przyjmuje zamówienia czy jest menu ( wydrukowane)? Odpowiedź: tylko nad głową. Po złożeniu zamówienia i powrocie do stolika zabrałem ulotkę, a tam... Menu.. Jakość obsługi przy kasie 0, kelner który nas obsługiwał dostaje 5. Teraz najlepsze: od klientów pobierana jest opłata za toaletę, a zapłaciłem 100zl za obiad dla 3 osób.
Krystian Bakk2 lata temu
Dał bym 0 gwiazdek ale taka opinia nie przechodzi. Klasyka Polskiej restauracji czy gość przychodzi raz i nigdy nie wraca. Ryba zamiast smażona to ugotowana w oleju, czuć tylko samą przyprawę której było o wiele za dużo. Dałem szanse drugiego dnia, dostałem zimny żurek o smaku wszystkiego poza żurkiem. Nie polecam !!
Jakub Szczotka2 lata temu
Najgorsza knajpa w jakiej kiedykolwiek byliśmy. Właściciel stoi przed wejściem i zaprasza, ale chyba sam nie wie do czego... Jako menu przy stoliku zwykle ulotki, jak z fast fooda. Na jedzenie długo się czeka, porcje małe i bez smaku. Obsługi to nie ma co komentować.. "kelnerki" nie miłe, klient coś mówi a one odwracają się na pięcie i odchodzą bez żadnej reakcji. Do dań oferują "gratisowego paczką" o którego trzeba się upomnieć, po upomnieniu kelner przynosi z wielką obrazą kilka kawałków "babki" rzucając po prostu na stół bez słowa. Właściciel widać ma takie zachowanie totalnie gdzieś, po opowiedzeniu właścicielowi całej żenującej sytuacji, która wydarzyła się w jego lokalu, woła on tego kelnera i robi "konfrontacje", mówiąc na koniec że jak widzicie są dwie wersje i na razie. Dno dna, nie polecam nikomu! Szkoda nerwów i szczególnie pieniędzy!
Justyna Kopeć2 lata temu
Nie polecam. Znajomi zdarzyli zjeść pomimo, że zamówili jakiś czas po mnie. A myśmy nadal czekali, upominając się... Obsługa obojętna. Trzeba się upominać o gratis do obiadu,ktorym miał być pączek po czym dostaliśmy babkę. Porcje bardzo male i bez szału
Grzegorz Cejba2 lata temu
Okropne jedzenie tłuste i rozgotowane, ceny nie adekwatne do jakości ,nie miła obsługa nigdy nie byłem w tak okropnej restauracji. Dałbym 5 gwiazdek jakby jedzenie było po 4.99.
Jerzy Buczek2 lata temu
Zewsząd atakuje telereklama: do każdego dania (z wyłączeniami, ale na nasze trzy się łapiemy) pączek gratis! Na końcu rozbrajające tłumaczenie, że "już nieaktualne". Dania podają w losowej kolejności, w odstępach takich, że pierwszy zje, naczynie odniesie, i czekamy, czekamy. Na uwagę, że prosiliśmy o dodatkowy talerz, kelnerka z teatralnym westchnieniem odpowiada "zaraz" i idzie, idzie...
Anna S2 lata temu
Male porcje jedzenia bez smaku na ktore trzeba dlugo czekać, obsługa tragiczna. Nie polecam
Właściciel stoi przed wejściem i zaprasza, ale chyba sam nie wie do czego...
Jako menu przy stoliku zwykle ulotki, jak z fast fooda.
Na jedzenie długo się czeka, porcje małe i bez smaku. Obsługi to nie ma co komentować.. "kelnerki" nie miłe, klient coś mówi a one odwracają się na pięcie i odchodzą bez żadnej reakcji.
Do dań oferują "gratisowego paczką" o którego trzeba się upomnieć, po upomnieniu kelner przynosi z wielką obrazą kilka kawałków "babki" rzucając po prostu na stół bez słowa.
Właściciel widać ma takie zachowanie totalnie gdzieś, po opowiedzeniu właścicielowi całej żenującej sytuacji, która wydarzyła się w jego lokalu, woła on tego kelnera i robi "konfrontacje", mówiąc na koniec że jak widzicie są dwie wersje i na razie.
Dno dna, nie polecam nikomu! Szkoda nerwów i szczególnie pieniędzy!
Dania podają w losowej kolejności, w odstępach takich, że pierwszy zje, naczynie odniesie, i czekamy, czekamy.
Na uwagę, że prosiliśmy o dodatkowy talerz, kelnerka z teatralnym westchnieniem odpowiada "zaraz" i idzie, idzie...
Nie polecam