/Lesser Poland Voivodeship/Szkoła

Szkoła Podstawowa nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Wieliczce. Aktualności SP1 w Wieliczce

ul, Marszałka Józefa Piłsudskiego 20, 32-020 Wieliczka, Polska

Szkoła Podstawowa nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Wieliczce. Aktualności SP1 w Wieliczce
Szkoła
2.4
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
X3Q5+8H Wieliczka, Polska
+48 12 278 37 88
sp1.wieliczka.eu
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 7–15
Wtorek: 7–15
Środa: 7–15
Czwartek: 7–15
Piątek: 7–15
Sobota: Zamknięty
Niedziela: Zamknięty
Napisz recenzję
Izabela
Izabela2 lata temu
Narazie daje 3 gwiazdki. Jestem rodzicem ucznia z tej szkoły. Do poprawy sekretariat, Panie niesympatyczne a zwłaszcza blondynka, gdzie jej mina mówi wszytko i miny do koleżanek, jak rodzic wchodzi się o coś zapytać. Myślę że na tak wysoki poziom szkoły i dobra reputację, to jest aż niestosowne i nietaktowne. Chętnych nie brakuje na jej stanowisko.
Tellur
Tellur2 lata temu
Ta szkoła mi zniszczyła życie. Nauczyciele jak i pedagodzy sa na tak niskim poziomi ,ze rozmowa z nimi jest bezsensu. Mundurki sa tak okropne ,ze nawet na szmaty się nie nadają. Przez tą szkołę musze chodzic na terapie. Nauczyciele krzyczą i ośmieszają. Pani Zuska rzuca w uczniów zeszytami.
Luzik Arbuzik
Luzik Arbuzik2 lata temu
Szczerze dziwią mnie, aż tak negatywne opinie o tej szkole. Sam co prawda uczęszczałem do niej gdy było to jeszcze gimnazjum i szczerze był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu oraz nauczyłem się tu najwięcej spośród wszystkich pozostałych szkół w do jakich miałem przyjemność chodzić. Być może to po prostu kwestia szczęścia, że trafiłem na naprawdę dobrych nauczycieli. Praktycznie na każdym przedmiocie byłem zadowolony z nauczyciela który mnie uczył poza drobnymi wyjątkami. Jednak nie wiem jak wygląda tam sytuacja teraz, a z tego co widzę po opiniach... nie za dobrze. Pytanie tylko czy opinie są adekwatne do rzeczywistej sytuacji panującej w szkole. Jeśli tak, to ktoś ewidentnie dokonał złych decyzji w kwestii zarządzania tą placówką. Co do mundurków w przeszłości również trzeba było je nosić co nie było moim zdaniem dobrym pomysłem, ale i tak nikt nie robił z tego powodu jakiś większych afer, a wszyscy uczniowie którym ten "mundurek" nie odpowiadał znajdywali sposoby żeby był on możliwie jak najmniej widoczny pod np. grubą bluzą z kapturem. Natomiast sam mundurek można było rozsunąć a rękawy odpiąć, więc w praktyce każdy był ubrany jak chciał mając jedynie narzucony na siebie kawałek świstka materiału żeby nie dostać uwagi. Mam nadzieję, że chociaż trochę wybieliłem opinię na temat tej szkoły, a przynajmniej tego czym była kiedyś...
Krewetka
Krewetka2 lata temu
Chodzę do tej szkoły i jeżeli macie zamiar do niej iść, nie idźcie. Nauczyciele są jacyś nienormalni, traktują uczniów jakby byli licealistami i jakby byli jacyś nadzwyczaj mądrzy. Baba od chemi ma jakiś dziwne swoje zwyczaje a typ od infy to nie tylko jest informatykiem (podobno) ale również masażystą i nie umie uczyć. Ogólnie nie polecam
And lid
And lid2 lata temu
Jeśli ktoś uważa, że odnajdzie się w towarzystwie posługującym się dialektem „typ od infy .." to polecam. Ogólnie szkoła miałaby duże możliwości, które niestety zaprzepaszczono. Miało na to wpływ wiele czynników. To mój pierwszy i szczęśliwie ostatni rok w tym "przybytku wiedzy ....". Część osób się cieszy, część żałuje. Nie mnie to oceniać.
ANTO
ANTO2 lata temu
Katastrofa to mało powiedziane. Idąc na niektóre lekcje boisz się odezwać, żeby nie dostać uwagi. Rodzicom nie zalecam posyłania swoich pociech do tej szkoły. Jedyne spoko lekcje w tej szkole to Angielski i wos. W mudurkach nie da się oddychać, na szmatę też się nie daje. Przesadząją jeżeli chodzi o czarną podeszwę. Nie polecam tej szkoły
Adam makowski
Adam makowski2 lata temu
Chętnie bym dał gwiazdki na minusie ale niestety się nie da.W życiu nie namęczyłem się tyle czasu w jednym miejscu. Nauczyciele niby strasznie dbają o opinię szkoły. Po większości lekcji uciekałem z depresją. Gorąco nikomu nie życzę takiej męki. Mundurki się nie nadają do niczego. W lecie się pocisz to masz olbrzymie plamy a w zimie musisz nosić gorący niewygodny mundurek Ale najbardziej szanuję pana konserwatora z którym można normalnie porozmawiać. Jeśli to czytają nauczyciele to bardzo dobrze niech wiedzą jak widzą to uczniowie.Ochrzan dostaje się za byle co. Nauczyciele się wyżywają i cisną strasznie. Nauczycielka XYZ daje parę stron zadań domowych. Tego się nie da zrobić! Mają chore ambicje. To niby najlepsza szkoła ale dla osób spoza. Mam tak dość! Ta szkoła jest mega słaba. Nauczanie niektórych nauczycieli jest takie, że wiem mniej niż wcześniej. Nauczyciel XYZ zabiera dzieciom przedmioty. I dalej przedmiot nie wrócił do właściciela. Ani do rodzica. Wszyscy nauczyciele mają wizję idealnej szkoły. Idziesz do pedagoga za byle co. A jak butów nie przebierzesz to wszyscy ci problem robią. A ta szkoła i tak jest z gówna zrobiona.
Julka XX
Julka XX2 lata temu
Szkoła pod względem nauczania jest na wysokim poziomie, nie mniej jednak podczas uczęszczania do tej szkoły 3 lata doświadczyłam wielu dziwnych sytuacji ze strony dyrekcji i niektórych pedagogów. Wielokrotnie dyrekcji zdarzało się kryć swoje dezycje Radą rodziców jak się później okazywało.
Beznadziejne mundurki, nie nadające się do niczego, nawet do wycierania podłóg. Mundurki o ile można to tak nazwać miały na celu ukryć sytuacje materialna u danej osoby co było absurdem ponieważ mając na sobie mundurek w dalszym ciągu można było nosić drogie rzeczy ( buty, dodatki ) zresztą nie oszukujmy się każdy widzi czym kto podjeżdża pod szkołę. Kolejna kwestia był zakaz noszenia żywych kolorów na ubraniach (groziło to uwagą).
Na koniec roku w ostatniej klasie nauczyciele zamiast pomóc nam w dostaniu się do wymarzonej szkoły średniej zaniżali oceny w dół, bez możliwości zrobienia czegokolwiek aby ocena była wyższa i chodzi tu o takie mało istotne przedmioty, które jednak podwyższają średnią : plastyka, edb, technika.
Jedyna pozytywna rzeczą z tej szkoły były przerwy spędzane ze znajomymi oraz lekcje z niektórymi nauczycielami.
Gdybym drugi raz miała wybór czy iść do tej szkoły nie poszłabym do niej.
Na sam koniec dodam ze byłam ostatnim rocznikiem gimnazjum dlatego od drugiej klasy do szkoły otwarto oddziały podstawówki, na takich samych zasadach co gimnazjum jednak podstawówka miała lżej a rocznik gimnazjalny zaczęto traktować jak zbędną rzecz, której nie można się pozbyć.
Miejmy nadzieje ze po zmianie dyrekcji szkoła zmieni się na lepsze.
Zalecane lokalizacje