Specjalistyczna Klinika Weterynaryjna Sol-Vet
Stanisława Moniuszki 3/6, 32-020 Wieliczka, Polska
3.9
8 komentarze
X3M5+XV Wieliczka, Polska
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
poniedziałek: 8–20
Wtorek: 8–20
Środa: 8–20
Czwartek: 8–20
Piątek: 8–20
Sobota: 8–14
Niedziela: Zamknięty
Wtorek: 8–20
Środa: 8–20
Czwartek: 8–20
Piątek: 8–20
Sobota: 8–14
Niedziela: Zamknięty
Gdy chciałam zobaczyć pieska następnego dnia nie pozwolono mi , twierdząc żeby piesek nie był pobudliwy . Według prawa żadna klinika nie powinna tak postępować właściciel ma prawo zobaczyć swojego psa . Tak samo wychodzenie , mówienie badań że krew zła a następnego dnia inna Pani mówi że krew dobra ale chyba to wiemy .... < coś tu wersję się nie zgadzają >
Pozniej nagle telefon że pieska nie ma już z nami...
Nie mam dobrych wspomnień z tą klinika i nie wrócę już tam ...
Jedynie co otrzymałam to był kosmiczny paragon...
Serdecznie polecam !
Informacje o każdym kroku podczas leczenia.
Co do narzekających na ceny...
- nie ma nic za darmo po pierwsze a po drugie ceny badań wcale nie są wygórowane, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt że brak w okolicy kompetentnych weterynarzy. Zawsze możecie się udać gdzie indziej jeśli was nie stać na leczenie pupila w tym miejscu... jednak zapewniam, że taka specjalistyczna opieka jest warta każdej złotówki.
Byłam z psem, który stracił apetyt i był coraz słabszy. Zdiagnozowano zapalenie trzustki i wątroby. Zastosowano kroplówki, USG i całą wyprawkę leków i puszek z jedzeniem. Gdy zrobiono kontrolne badania i powiedziałam, że pies nie chce jeść tego jedzenia, które mi polecono pani doktor (szefowa) rozłożyła ręce i dowiedziałam się że nic nie da się zrobić. Miła była tylko na pierwszej wizycie. Najwyraźniej pies, który nie rokuje nie przyniesie jej dochodów, więc należy machnąć ręką na niego. Nie wskazano żadnych innych działań, nie polecono przetestowania innego jedzenia. Oprócz tego niedokończona kroplówka mojego psa ze środy nadal wisiała na stojaku w sobotę. Profesjonalne działanie? Raczej nie.
Zabrałam psa do innego weterynarza w Wieliczce. Okazało się, że okroił listę przepisanych w Sol Vecie leków, a antybiotyk zmienił na słabszy, ponieważ tamten jeszcze bardziej uszkadzał chorą wątrobę. Badania kosztują mnie teraz dużo mniej (te same badania), a piesek czuje się dużo lepiej i wyniki badań uległy poprawie.
Dlaczego zwierzęta muszą cierpieć przez ludzi, chytrych na pieniądze?
Odnosząc się do Państwa odpowiedzi na mój komentarz pragnę zaznaczyć, że jest w niej wiele nieścisłości i przekształceń faktów. Nie będę kwestionować diagnozy, ponieważ nie do mnie to należy. Stan pieska tylko się pogarszał, dlatego pytałam, czy nie ma jakichś innych metod, aby pieska karmić. Ponieważ nie znam się na leczeniu zwierząt, oczekiwałam fachowej odpowiedzi i porady co w takiej sytuacji mogłabym jeszcze zrobić, aby pieskowi pomóc, a nie skazywać go na śmierć. W odpowiedzi usłyszałam tylko, że jeśli pies nie je to nic się nie da już zrobić. Skoro pani doktor miała tylko tyle do powiedzenia, zapłaciłam, powiedziałam "do widzenia" i wyszłam. W złości, a nie w płaczu. Jeśli człowiek nie potrafi odróżnić emocji, to nie ma w nim empatii ani do ludzi ani do zwierząt.
Sądzą Państwo ze dostosowywanie sie do dotychczasowych zaleceń, podawanie przepisywanych stosów leków i towarzyszenie pieskowi przy kroplówkach jest brakiem współpracy opiekuna?
Siedziałam z pieskiem 4 dni co dziennie po 4-5 godzin i wiem doskonale jaka kroplówka była podawana i jak dużo jej zostało w pierwszym dniu. W 4 dniu było dokładnie tak samo pozostawiona i w takiej samej ilości. Jeśli, jak Państwo twierdzą pozostawiono ją po innym zwierzątku, to świadczy o jeszcze mniejszym profesjonalizmie. Tak samo, jak brak rękawiczek przy wkuwaniu się.
Nic się nie dało zrobić? W innej klinice jak najbardziej się dało.
Byłam na szczepieniu psa w tej klinice po wyjściu z kliniki pies zaczął pianę toczyć Panie powiedziały że zła dawka ! Jak można podać dawkę psu nie do wagi gdzie osobiście był pies ważony przez Panie. !!! Wykanczają zwierzęta nie polecam !!! Powinni to zamknąć !