/Masovian Voivodeship/Weterynarz

Gabinet weterynaryjny Maxi-Vet

Kujawska 26, 05-820 Piastów, Polska

Gabinet weterynaryjny Maxi-Vet
Weterynarz
4.2
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
5RRR+3G Piastów, Polska
+48 22 723 25 28
maxi-vet.pl
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 8–20
Wtorek: 8–20
Środa: 8–20
Czwartek: 8–20
Piątek: 8–20
Sobota: 9–13
Niedziela: 10–13
Napisz recenzję
Ryś nasz pies
Ryś nasz pies2 lata temu
Bardzo mili i uczynni weterynarze pomogli naszemu kotu gdy ten gdzieś spacerując wokół domu zjadł coś co wypaliło mu całe gardło i przełyk stan był beznadziejny ale kroplówki zastrzyki w końcu pomogły Ecotec żyje ma się dobrze i nie wydaliśmy na to majątku
Grzegorz Rosiński
Grzegorz Rosiński2 lata temu
Świetna obsługa! Doradzono mi w sprawie dalszego leczenia i szczepień mojego pupila 🐶
Jacek Mirkowski
Jacek Mirkowski2 lata temu
Profefesjonalne podejście. Zwierzak (Nutka - rasa maltańczyk 💓) zaopiekowany szybko i skutecznie.
Weronika Klimiuk
Weronika Klimiuk2 lata temu
Nie polecam.Obroża na kleszcze na małego pieska firmy Foresto w cenie 140 zł! Jeszcze kilka dni temu w tej klinice kosztowała 110zł, wczoraj nieświadoma podwyżki ceny bardzo mocno przepłaciłam.
W internecie podany przedział cenowy 80-90 zł.
W tamtym roku u weterynarza w Warszawie zapłaciłam 90zł.
Dodatkowo Pani weterynarz nie umiejętnie wyciągnęła mojemu psu kleszcza, wieczorem musiałam pojawić się na ponowne wyjęcie i finalnie okazało się ze są jeszcze 4 kolejne kleszcze.... Weterynarz podała psu antybiotyk ,,na wypadek "bolerjozy, nie pytając mnie o zgodę, nie podając ceny-zero informacji. Mimo tego iż, wieczorem miały być wyniki krwi i informacja czy pies jest zarażony babeszjoza- można było poczekać z niepotrzebnym wydatkiem pieniędzy. Wizytę podsumowała na 240zł, mimo niedokładności, i braku profesjonalizmu.

EDIT po odpowiedzi kliniki zamieszczam tutaj komentarz

Zastanawia mnie dlaczego Państwo kłamiecie w odpowiedzi na moją opinie o klinice na profilu google.
Oczywiście, że pies miął obrzęk bo nie został wyjęty kleszcz, miejsce było napuchnięte, czy z tego powodu podaje się antybiotyk?? i naciąga klientów?
Duży dyskomfort o którym Państwo piszecie przy cytując obmacywaniu " (cóż za nietrafne i zle kojarzące się słowo)zwierząt , jest bez podstawny jeżeli nie możecie należycie wykonywać swojej pracy, polecam zamknąć klinikę na czas pandemii. Zresztą wynikiem czego był, nie wyjęty kleszcz i moja ponowna wizytę i narażenie weterynarza na kolejny dyskomfort...
Obroża w cenie 40-50zł więcej niż w innych przychodniach- żenujące.
Nie opisałam jeszcze pobierania krwi mojemu psu, weterynarz zalał blat/podłogę i moje buty- polecam szczerą rozmowę z tą Panią.
Wszystkim znajomym będę odradzać to miejsce, nawet nie potraficie Państwo z szacunkiem odnieść się do napisanej opinii.
Piotr Piotr
Piotr Piotr2 lata temu
Witam serdecznie , profesjonalne leczenie zwierzątek .Polecam .
Marta Lach
Marta Lach2 lata temu
Niestety podczas sterylizacji w tej lecznicy moja suczka Figa zmarła. Mam bardzo duży żal do lecznicy ponieważ uważam, że mocno pokpili sprawę. Przez to i ja do zabiegu podeszłam w swojej głupocie może zbyt swobodnie, nie biorąc w ogóle, naprawdę w ogóle takiej możliwości, że już psa nie odzyskamy. Wybrałam lecznicę ponieważ została wymieniona na liście całej akcji Marzec miesiącem sterylizacji, miała dobre opinie. Dzwoniąc umówić się na wizytę, zapytałam czy nie powinna suczka mieć wcześniej badania krwi, to samo pytanie zadał mój mąż przed zabiegiem. Lekarze poinformowali nas, że przy 3 letnim piesku badanie krwi jest niepotrzebne, bo i tak najprawdopodobniej nawet jak jest jakaś wada, nic nie wykaże. Pomyślałam, że wiedzą co robią, że może takie dodatkowe badania to niepotrzebne naciąganie. Moja Figa trzyletni kundelek w pełni sił, biegająca z apetytem, pełna energii. Byliśmy w totalnym szoku kiedy lekarz do męża zadzwonił z informacją, ze podczas zabiegu odeszła. Przyjechaliśmy po nią, w lecznicy było dwóch lekarzy. Jeden doktor Grubas, powiedział coś tak nietaktownego, coś w stylu "zwierz zszedł", że gdyby nie to, że byłam w szoku i rozpaczy, rzuciłabym się mu do gardła i ubiła dziada na miejscu. Drugi lekarz wykazał się nie co większą empatią, był trochę przygnębiony, może było mu głupio. Nie chcę snuć teorii spiskowych, że dr. Grubas podał za dużo narkozy, bo przecież takie zabiegi wykonywane są bardzo często. Niemniej jednak dla lekarzy taki przypadek to jeden na pewnie kilkaset albo i tysiąc, dla mnie jedyny, najgorszy. Uważam, że lekarze bardziej powinni uświadomić klienta o ryzyku, zaproponować mu wariant B ze wszystkimi badaniami. Przecież dla nas Figa była członkiem rodziny, naszą przyjaciółką i dodatkowe koszty, przy takim uzasadnieniu nie miałyby znaczenia. Lecznica nie powinna być dopuszczona do takiego programu, jeśli nie dysponuje możliwością czy chęcią wdrożenia pełnych badań przed zabiegiem. Wiem, że takie badania mogłyby nic nie zmienić, ale przynajmniej teraz miałabym poczucie, że wszystko załatwiłam tak ja należy, że rzeczywiście to był "zły los". Uczulam więc, żeby zrobić psom badania przed tak ważnym zabiegiem, a dr Grubasowi zalecam, żeby więcej pomyślał zanim coś w ogóle w takiej sytuacji powie, bo stawia klinikę w bardzo słabym i nieczułym na los naszych pupili, świetle. Ja na pewno, jeśli będziemy mieli jeszcze kiedyś jakiegoś pieska nigdy więcej w tej klinice się nie pojawię, nawet na zwykłe szczepienie.
Zbyszek
Zbyszek2 lata temu
Nie mam zastrzeżeń do kompetencji lekarzy. Dwa tygodnie temu nasz królik był wykastrowany w przychodni w Piastowie . Zabieg przeprowadzono fachowo, widać już pierwsze pozytywne efekty w zachowaniu królika. Opieka pooperacyjna bardzo dobra. Jesteśmy zadowoleni i będziemy korzystali z usług Maxi-Vet. I jeszcze jeden pozytywny aspekt - to cena, w przypadku kastracji dwa razy niższa od tej którą trzeba zapłacić np. w klinice Ogonek w Warszawie.
PATRYCJA RUDNICKA
PATRYCJA RUDNICKA2 lata temu
Masakra. Poszliśmy z naszą sunią na usunięcie kleszcza i przy okazji zapytaliśmy czy może być w ciąży, bo mieliśmy takie przypuszczenia. Pan weterynarz na nas naskoczył, że takiej rasy (pitbull) nie powinno się rozmnażać tylko od razu kastrować. Nie ma zielonego pojęcia o rasie i opiera się tylko na tym co mówią w telewizji. Tymczasem nasz pies wychowuje się z dwójką małych dzieci i jest mega spokojna. Traktowana jak nasze trzecie dziecko nigdy na nikogo nie warknęła i się nie rzuciła. Weterynarz owi zależy tylko na kasie. Jeśli kochasz swojego pupila odradzam leczenie zwierzaka u nich!!!!
Zalecane lokalizacje