/Masovian Voivodeship/Weterynarz

Neurovet Przychodnia Weterynaryjna

Wędkarska 2C, 04-869 Warszawa, Polska

Neurovet Przychodnia Weterynaryjna
Weterynarz
4.8
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
55F2+QC Warszawa, Polska
+48 533 336 737
neuro-vet.pl
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 10–20
Wtorek: 10–20
Środa: 10–20
Czwartek: 10–20
Piątek: 10–20
Sobota: 10–15
Niedziela: Zamknięty
Napisz recenzję
Dorocica 777
Dorocica 7772 lata temu
polecam dr Mikuła jest bardzo miła jasno wyjaśnia problem i odpowiada na pytania , co niestety wśród neurologów różnie bywa :) moje Cavaliery chodzą chętnie na kontrolne wizyty. na zdjęciu piesy na magnoterapi :)
Adam Strzeboszewski
Adam Strzeboszewski2 lata temu
Pani doktor Mikuła fantastyczna lekarz i świetny fachowiec, z wielkim sercem podchodzi do swoich pacjentów i ich opiekunów. Serdecznie polecam jestem zachwycony, szybko zdjagnozowala moja mała kotkę i dała namiar do kolejnego lekarza który w pełni pomoże mojej koteczce. Pozdrawiam i dziękuję.
Krzysztof Ociep
Krzysztof Ociep2 lata temu
Serdecznie polecam Neurovet !!!!
Za każdym razem przyjmowano nas z pełnym zaangażowaniem,profesjonalizmem i serdecznością.
Pani Małgorzata Mikuła jest z powołania, z sercem i wysokimi kwalifikacjami. Dziękujemy serdecznie za taką opiekę i troskę o naszego pieska.
Ewelina Markowska
Ewelina Markowska2 lata temu
24 grudnia 2021 r. nasz pies jeszcze samodzielnie chodził. Od 10 grudnia leczyła go lek. wet. Małgorzata Mikuła, powiedziała, że mu pomoże. A 13 stycznia 2022 r. już nie żył. Na niepotrzebne, jak się potem okazało, badania diagnostyczne, zabiegi inwazyjne i leki wydaliśmy kilka tysięcy złotych, w ciągu 3 tygodni. Zanim trafiliśmy do lek. wet. Mikuły, byliśmy u: ortopedy (terapia IRAP – pomogła na krótko), neurologa (zastrzyki Nivalin, zalecona rehabilitacja i masaże – pomogły na krótko). Diagnoza brzmiała banalnie: zwyrodnienie kręgosłupa (ucisk na korzenie nerwowe ogona końskiego), ale stawy zdrowe, brak dysplazji. Pies miał 13 lat, ważył 44 kg, nie miał nadwagi, był ogólnie zdrowy, miał świetne wyniki krwi, zdrowe serce, tarczycę, zero demencji. Ortopeda i neurolog stwierdzili, że nic się nie da zrobić, zanika komunikacja między centralnym układem nerwowym a obwodowym, operacyjnie się tego nie poprawi. Desperacko szukałam innego specjalisty, neurochirurga – i tak w Internecie znalazłam lek. wet. Mikułę. Pojechaliśmy na cito. Po zbadaniu psa i zapoznaniu się z jego dokumentacją medyczną stwierdziła, że mu pomoże, będzie chodził. Zleciła nam dodatkowo: badanie rezonansem magnetycznym (1500 zł w gotówce do ręki, bez pokwitowania, starym aparatem na Politechnice Warszawskiej w godzinach nocnych, w dodatku miało być badanie 3 odcinków kręgosłupa: krzyżowego, lędźwiowego i piersiowego, ale pies nie zmieścił się do aparatu i zdjęć kręgosłupa piersiowego nie zrobiła, jednak z umówionej kwoty nic nie potrąciła), blokadę kręgosłupa, zastrzyki dostawowe (pies miał niedowład, ale bez bólu), serię leków, sterydów, zastrzyków. Stan psa gwałtownie się pogorszył, od 25 grudnia nie dawał rady samodzielnie chodzić. Wynosiliśmy go do ogrodu na kocu, a on się zapierał, płakał, jęczał. I nadal jeździliśmy do Neurowetu (27 i 28 grudnia, 8 stycznia). Nie wiem, czy p. Mikuła od początku wiedziała, że psu nie pomoże, ale wyczuła, że zgodzimy się na wszelkie kosztowne zabiegi i badania, bo nam bardzo zależy - i nigdy się tego nie dowiem. Gdy leczenie pogorszyło stan psa (wymiotował po sterydach, przestał trzymać mocz i kał, nie dawał rady samodzielnie usiąść ani zmienić pozycji, ani napić się wody, rozpaczliwie jęczał, chcąc się podnieść), zasięgnęliśmy porady dwóch kolejnych specjalistów, neurochirurga i ortopedy. Obaj powiedzieli, że już na podstawie zdjęć RTG, które mieliśmy wcześniej, zanim zrobiliśmy MRI u p. Mikuły, można było stwierdzić, że psu nie można pomóc, medycyna weterynaryjna nie zna jeszcze sposobu na przywrócenie mu sprawności. Diagnoza z 13 stycznia brzmiała: porażenie 4. stopnia kończyn miednicznych. Zdecydowaliśmy się na eutanazję. Żałuję, że nie zrobiliśmy tego, zanim nasz pies trafił do p. Mikuły. Wolelibyśmy wcześniej go uśpić, oszczędzić mu cierpień i upokorzeń, a sobie złudnej nadziei.
Odradzam wizyty u lek. wet. Mikuły w trudnych przypadkach neurologicznych.
Boleslaw Porter
Boleslaw Porter2 lata temu
Sympatyczna obsługa, rzetelna, wyczerpujaca informacja o przypadłości pupila. Polecam!
M R
M R2 lata temu
Bardzo miły i sympatyczny personel z dużą wiedzą. Dobrze wyposażony gabinet w potrzebny sprzętdo diagnostyki. Przed kliniką duży parking, a w pobliży lasek gdzie nasi czworonożni przyjaciele spokojnie mogą załatwić swoje potrzeby. Polecam.
Sho Zin
Sho Zin2 lata temu
Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc pani dr Mikule i reszcie zespołu. Bajgiel miał tutaj operację z powodu dyskopatii. Szybkie rozpoznanie, rezonans i operacja, pieseł wrócił do zdrowia.
Z powodu martwicy w niższym odcinku kręgosłupa wylądował na wózeczku. Dzięki konsultacjom i opiece Bajgiel znowu chodzi i dobrze się miewa. Dzięki za pomoc, rady i współczucie =)
p.s jest niedrogo
Paweł Lisicki
Paweł Lisicki2 lata temu
Bardzo dobra przychodnia, pani doktor Małgorzata bardzo dobrze zajęła się naszym pieskiem, badania,trafna diagnoza i nasz piesek już na nogach.
Zalecane lokalizacje