/Masovian Voivodeship/Weterynarz

Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła

Poczty Gdańskiej 16, 02-495 Warszawa, Polska

Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła
Weterynarz
4.2
8 komentarze
Wskazówki dotyczące kierunku
5VXX+HH Warszawa, Polska
+48 22 662 31 06
szarak.net
Zgłoszenie lokalizacji
Reclaim this location
Share
poniedziałek: 10–20
Wtorek: 10–20
Środa: 10–20
Czwartek: 10–20
Piątek: 10–20
Sobota: 10–15
Niedziela: 10–15
Napisz recenzję
Julian Urbanczyk
Julian Urbanczyk2 lata temu
Wow.
Profesjonalizm na najwyższym poziomie. Szkoda, ze tak późno odkryłem ta klinika.
Tu priorytetem jest zwierzę, nie zarobek, co (wbrew pozorom) nie jest norma u innych vetów

Edit: kolejna wizyta (paskudne rozcięcie palucha u kota), kolejne pozytywne doświadczenie.
Mialem kontakt z 3 lekarzami, każda byla 100% przygotowana kontynuując leczenie poprzedniego lekarza z tej kliniki, merytorycznie wszystko ma sens i dobro zwierzęcia jest głównym celem. A do tego ogromna empatia dla pacjenta i wyrozumiałość dla klienta.

To jest pewniak za rozsądną, rynkową cenę, choć za taką obsługę zapłaciłbym wiecej bez zastanawiania.

Keksik pozdrawia!
Anna Kacharovska
Anna Kacharovska2 lata temu
Jestem bardzo zadowolona z Państwa usług. Zawsze udzielą rady, a Panie są miłe i podchodzą do "klienta" z cierpliwością i miłością :) Lolitka pozdrawia
Babadook Zgroza
Babadook Zgroza2 lata temu
Przykra sprawa, może na królikach i szynszylach się tam znają, ale z psami nie polecam tam chodzić. Powstrzymywałem się od opinii przez rok, ale po wczorajszej diagnozie u innych specjalistów miarka się przebrała. Rok temu mój pies miał echo serca w tej przychodni, podczas którego nie wykryto nowotworu serca. Guz ten musiał mieć mój pies od 3 lat minimum. Niestety teraz jest za późno i musi pies z tym żyć. Profesor, który miał u nie go dzisiaj przeprowadzić zabieg usunięcia przepukliny po wczorajszej konsultacji i obejrzeniu wyników badania odmówił jej wykonania w obecnej chwili. Przez tego guza. Pies musi czekać na następne badanie w czerwcu by sprawdzić czy guz jest aktywny czy nie i w jakim tempie rośnie. Po tym badaniu zapadnie ostateczna decyzja. W zeszłym roku pies miał operację. Po operacji dostał opuchlizny. Pani dr. Mogiła chciała go faszerować jakimiś zastrzykami i antybiotykami. Na to chirurg, który go operował stwierdził, że może to doprowadzić do zgonu psa i kazał przykładać okłady z sody. Na co Pani się obraziła i powiedziała, że nie będzie więcej mojego psa prowadziła. Posłuchałem chirurga i wszystko pięknie zeszło. Odradzam stanowczo leczenie tam psów. DO ODP p.A.M.: Informuję panią, że nie jest mi przykro z powodu choroby psa, bo przeżył piękne lata swojego życia u naszego boku i jeszcze pożyje, bo teraz jest w rękach u wykwalifikowanych specjalistów, ale jest mi przykro, że państwa przychodnia zbagatelizowała podawane przez nas objawy, że pies mdleje i dostaje drgawek, okazało się, że to przez ten guz. Pani sama zaleciła kroplówki po zgłoszeniu tych objawów. Echo serca zostało źle wykonane i nadal podtrzymuje to zdanie...
A S
A S2 lata temu
Dr Agnieszka jest mistrzynią świata w opiece nad świnkami morskimi. Od lat leczy moje stado i wyleczyła nawet przypadki "beznadziejne". Z psem też dobrze idzie. Polecam zwłaszcza miłośnikom gryzoni!
Beata Dobrosielska
Beata Dobrosielska2 lata temu
Dziękuję ogromnie Pani Doktor Kasi Wojas. Dziękuję Pani Doktor - jest Pani cudowna i wspaniała!!! Cierpliwość, spokój, opanowanie, życzliwość, troska, ogromna wiedza i wielkie serce – nieocenione! Raz jeszcze dziękuję.

Bardzo dziękuję Pani Doktor (przepraszam, ale nie pamiętam imienia Pani Doktor, która pracowała wczoraj 23 lutego br.) za wczorajsze wsparcie podczas mojej wizyty z chomiczkiem Bombkiem.
Dziękuję za cudowne podejście i do Chomiczka i do mnie, przy każdej naszej wizycie. Słowa Pani, w trudnej dla mnie chwili, bardzo mi pomogły.
Raz jeszcze dziękuję. Wiem, że zrobiła Pani wszystko.
Dziękuję za całą opiekę, ciepłe podejście, rozmowy, a w szczególności za pocieszające słowa w dniu wczorajszym.
Katarzyna Gara
Katarzyna Gara2 lata temu
Polecam wszystkim z całego serca. Odwiedzamy Panie z naszymi trzema kotami. Profilaktycznie i w przypadku chorób. Pełen profesjonalizm z dużą dawką sympatii i uprzejmości zarówno do zwierząt, jak i opiekunów.
Iwo sia
Iwo sia2 lata temu
Fantastyczne podejście.
po pierwsze: Zanim trafilam do Szaraka, dzwoniłam do kilku innych warszawskich przychodni specjalistycznych, w których przyjmują małych pacjentów (gryzonie). Wszędzie kazano przyjechać aby zobaczyć co zwierzakowi może dolegać, jedynie tu zatroszczono się o jego komfort i póki nie było aż tak niepokojacych objawów, oszczędzono mu stresu i wystarczyła rozmowa telefoniczna, zamiast stresującej wizyty.
po drugie: Zwierzaki nie są leczone za wszelką cenę, kiedy przychodzi moment, że choroba wygrywa, a zwierzak cierpi, właścieciel malego pacjenta nie jest krytykowany za podjęcie trudnej decyzji o uśpieniu celem skrócenia cierpień. Dostaje wsparcie, a sam proces uśpienia zwierzaczka jest wyjątkowy. Lekarka wszystko dokładnie najpierw tłumaczy jak będzie on przebiegał, pozwala być przy zwierzęciu, daje czas na pożegnanie. Zostawiono nas z naszym pupilem sam na sam w gabinecie, zamknięto na klucz, żeby nikt nam nie przeszkadzał i dostaliśmy tyle czasu na pożegnanie ile go potrzebowaliśmy. Ogromna empatia ze strony lekarki. Dziękujemy za to, że pozwoliła odejść z godnością naszemu Grubciowi i za uszanowanie naszych emocji.
Edyta Smol
Edyta Smol2 lata temu
Chodzę do przychodni z moim psem od roku i na razie jestem zadowolona. Co prawda, nie mieliśmy (i obyśmy nie mieli) jakiś wielkich problemów zdrowotnych, ale zawsze uzyskuje wyczerpującą odpowiedź na moje pytania, pani weterynarz daje szczegółowe informacje zapisane na kartce i ogólnie wszystko jest w porządku. Ceny ciężko mi ocenić, chyba standardowe w Warszawie.
Zalecane lokalizacje