Co roku odwiedzam, jest super - nie jest to hotel ale "wizyta u cioci Basi", bardzo domowo i swobodnie, dużo przestrzeni wokół i powietrza, piękne kwiaty w ogrodzie, owoce, wokół drzewa owocowe. Właścicielka miła i pomocna. Bardzo dobra baza do wyjścia na Ćwilin, Śnieżnicę i inne szczyty Beskidu. Pokoje gościnne są na piętrze, z pokoju można wyjść na taras, gdzie są stolik i krzesła. Można samemu sobie gotować - w kuchni jest cały sprzęt, a jak czegoś nie ma - to u Basi na dole jest.
Epic Football Team2 lata temu
masakra byliśmy z rodziną i wszystko pełne kurzu przenieśliśmy się w nocy gdzieś indziej bo by nie szło tam nocować!