W życiu nie uświadczyłem podobnych warunków. To kpina, że ten człowiek oferuje takie "warunki" za jakiekolwiek pieniądze. Pokój, w którym mogłaby mieszkać moja prababcia w momencie, w którym odeszła z tego świata to wypisz-wymaluj ten, jaki zaoferował właściciel "Nad Potokiem." Ze względu na duże zmęczenie zgodziłem się na nocleg tam (była późna godzina), jednak w świetle dnia zauważyłem, jaki panuje tam nieporządek. Obiektywnie – pokój był niesprzątany od dawna. W kątach pokoju wisiały stare, zakurzone pajęczyny, a pod łóżkiem znajdowała się gruba warstwa kurzu. Za łóżkami znalazłem resztki jedzenia i nie wiadomo co jeszcze. Szczotka do muszli klozetowej była tak stara, że jej włosie było uniesione niczym włosy mężczyzny wybierającego się na niedzielną mszę. Na stoliku znajdował się obrus – tzn. cerata: niemyta i lepka. Łóżko, na którym spałem, było stare, a cały materac ruszał się razem ze mną. Momentami czułem się jak na latającym dywanie. Teraz mnie to śmieszy, ale podczas pobytu byłem zdenerwowany i uważam, że to bezczelne, że człowiek, który pracuje w usługach, oferuje za pieniądze coś takiego. Kiedy zwróciłem mu uwagę, że warunki są "słabe", powiedział, że on wynajmuje te pokoje ludziom za 45 zł/os. i ludzie płacą. Bardzo odradzam. W Piwnicznej-Zdrój znajduje się wiele noclegów o wyższym standardzie i tej samej – a nawet niższej – cenie.