Właściciel to typowy naciągacz. Chcieliśmy zrobić rezerwację przez booking, ale mąż zadzwonił z pytaniem o dostępność basenu i łóżeczka dla niemowlęcia. Pan właściciel zaproponował 5% zniżkę w stosunku do kosztów z bookingu, jeśli zamówimy nocleg bezpośrednio u niego. Mąż wpłacił zaliczkę na konto. Na dwa dni przed przyjazdem zadzwonił do męża, żeby się upewnić, czy przyjedziemy. Zdziwiło nas to trochę, ale stwierdziliśmy, że różne ludzie mają zwyczaje - pobyt miał trwać tydzień a zaliczka była w wysokości niespełna 2 noclegów. Jeszcze większe zdziwienie spotkało nas jednak po przyjeździe - kiedy Pan wynajmujący oburzył się, że dla pary z 7-miesięcznym niemowlęciem powinniśmy byli wynająć pokój 3-osobowy, bo niemowlę to w końcu też osoba i powinno spać we własnym łóżku. Pan nas też oświecił, że na bookingu jest pomyłka i że chociaż można wynająć poprzez booking pokój dwuosobowy dla pary i niemowlaka w jego obiekcie - on się nie zgadza na taką konfigurację i UWAGA dzwonił już w tej sprawie do bookingu! Wyparł się jakoby mąż pytał go o łóżeczko niemowlęce - którego w obiekcie nie mają, więc przywieźliśmy własne turystyczne. W efekcie musieliśmy zrezygnować z noclegu, pan na odchodne bezczelnie odmówił oddania zaliczki, twierdząc najpierw, że nie wie, czy zaliczka wpłynęła i prosi o potwierdzenie płatności, a następnie, że zwróci na konto. Powiedzieliśmy, że będziemy wobec tego czekać na policję i wtedy nasza zaliczka się magicznie znalazła. Suma sumarum, o godzinie 18.00 z niemowlęciem szukaliśmy w środku sezonu noclegu. Mieliśmy dużo szczęścia, bo nasza nieprzyjemna przygoda zakończyła się w pięknej secesyjnej willi w Kudowie-Zdroju. Dopiero po tej przygodzie - przyjrzeliśmy się bliżej opiniom na google o tym obiekcie i okazuje się, że nie tylko nas spotkała taka niemiła niespodzianka.
Tom Kar2 lata temu
Obiekt pieknie polozony, pokoje ok ale z wlasciciela wyszedl janusz juz na drugi dzien. Sniadanie za 25 zl uwazam drogo ale zdecydowalismy sie na pierwsze w mysl zasady ze beda lokalne produkty itd. no i nie bylo. Kazdy ma wybor i przymusu nie ma wiec zrezygnowalem, no i od tego momentu wszystko mu przeszkadzalo. Ze uzywamy grilla, ze duzo czasu spedzamy nad basenem,za kota karmimy...nawet skomentowal ze wczesnie rano wychodzilem z kawa nad basen popracowac zeby dzieciakow nie budzic.
D2 lata temu
Pokoje czyściutkie, ciepłe. Lokalizacja blisko do sklepu. Widok z pokoju (z balkonem) piękny na okoliczne wzniesienia, na pewno rewelacyjny w lato! Dziękujemy za wspaniały wypoczynek!
Magada Murawska2 lata temu
Zaciszne miejsce. Do tego przytulny z pięknym widokiem pokój. Pokój bardzo zadbany i czysty. Jesteśmy bardzo miłe zaskoczeni. Pan właściciel bardzo sympatyczny. Bardzo polecamy 🤗
Krzysztof „KriS” Sojka2 lata temu
Hotel w pełni zaspokoił nasze oczekiwania. Mieszkaliśmy w domku „niezależny,” pod altanką, więc dla nas to był ogromny atut. Obsługa bardzo uprzejma i kulturalna. Miejsce idealne na weekend lub krótki urlop. Dzięki basenowa dzieci miały co robić. Polecam! 🙂
Mateusz Kasprowiak2 lata temu
Miejsce jest bardzo urocze: na szczycie wzgórza, z widokiem na góry oraz miasto. Sam hol jak i parter budynku robi również wrażenie, ponieważ urządzony jest w pałacowym stylu (wiele obrazów, starych zegarów, mebli w stylu ludwikowskim). Niestety same pokoje są już całkowicie oderwane od reszty. Umeblowanie z lat 90, sprawia wrażenie jakby ktoś pozbył się starych meblościanek i szaf z domu, meblując nimi pokoje (jeżeli chodzi o wykończenie to zastosowano najtańsze panele marketowe itd.). Lecz, co do zasady to w niczym to przecież nie przeszkadza i nie rzutuje to na moją negatywną opinię. Obniżona ocena jest głównie dlatego, że w pokojach czuć dym papierosowy (bardzo silnie, tak jakby ktoś 2 min temu tam palił - najprawdopodobniej z komina wentylacyjnego). Wietrzenie przez cały dzień nic nie pomagało.
Kolejną przyczyną obniżenia noty jest sam właściciel/zarządca, który jest przysłowiowym "Januszem Biznesu", dla którego najistotniejszy jest $ i goście hotelowi są tam dla niego, a nie on dla gości. Z obsługi tego obiektu na pochwałę zasługują jedynie Panie obsługujące śniadania.
Z zewnątrz obiekt też jest nieco zaniedbany, tak jakby nie miał po prostu gospodarza, to co zwróciło moją uwagę to np. domek przy basenie/altanka ogrodowa służy za składzik i magazyn materacy.
Śniadania można zjeść tylko o JEDNEJ godzinie, koszt to 28 zł/os, trochę mały wybór, ale jak dla mnie było w miarę okey. Mógłbym się jedynie doczepić do tego, że patera w której trzymane są frankfurterki/parówki była zalewana po prosu ciepłą wodą (bez żadnych podgrzewaczy), więc kiełbaski po 10 min były zimne.
Kacper Pruski2 lata temu
Sam obiekt bardzo fajnie zlokalizowany ładne widoki i to wszystko z pozytywnych rzeczy. Pokoje bardzo słabo przygotowane dla gości, w łazience bateria od wanny ledwie się trzymała (sama wanna miała hydromasaż który nie działał), w pokoju oraz w łazience jeden wielki smród od papierosów i od kratek wentylacyjnych atmosfera jak z PRL, każdy poranek to jeden wielki ból głowy na cały dzień, osoby odpowiedzialne za obiekt (typowe Janusze biznesu) nie były zainteresowane rozwiązaniem problemu podejście typu zapłacone to już nie mój problem, zrobię jak pojedziecie, śmierdzi bo goście wcześniej palili papierosy i tyle. Śniadania dobre ale nic zachwycającego bardzo monotonne ... Panie obsługujące śniadania zawsze miłe i uśmiechnięte (i to jest 2 gwiazdka) Obiekt ma wielki potencjał, osoby odpowiedzialne za niego zatrzymały się w latach 90 w obsłudze i jakości. Gorącą odradzam miejsce to na rodzinny wyjazd ....
Dorota Kołak2 lata temu
Super miejsce, pokoje czyste w fajnym zamkowym klimacie, widoki rewelacja, właściciele bardzo sympatyczni, śniadania świeże, bardzo smaczne. Polecam wszyskim
Polecam! 🙂
Kolejną przyczyną obniżenia noty jest sam właściciel/zarządca, który jest przysłowiowym "Januszem Biznesu", dla którego najistotniejszy jest $ i goście hotelowi są tam dla niego, a nie on dla gości. Z obsługi tego obiektu na pochwałę zasługują jedynie Panie obsługujące śniadania.
Z zewnątrz obiekt też jest nieco zaniedbany, tak jakby nie miał po prostu gospodarza, to co zwróciło moją uwagę to np. domek przy basenie/altanka ogrodowa służy za składzik i magazyn materacy.
Śniadania można zjeść tylko o JEDNEJ godzinie, koszt to 28 zł/os, trochę mały wybór, ale jak dla mnie było w miarę okey. Mógłbym się jedynie doczepić do tego, że patera w której trzymane są frankfurterki/parówki była zalewana po prosu ciepłą wodą (bez żadnych podgrzewaczy), więc kiełbaski po 10 min były zimne.
Obiekt ma wielki potencjał, osoby odpowiedzialne za niego zatrzymały się w latach 90 w obsłudze i jakości.
Gorącą odradzam miejsce to na rodzinny wyjazd ....