Na ul. Kalwaryjskiej w Krakowie znajduje się sklep firmowy z wyrobami garmażeryjnymi. Średnio raz na dwa tygodnie robię w nim zakupy. Od dłuższego czasu obserwuję pogorszenie jakości wyrobów. Nie chodzi nawet o gorszy smak ale o niekorzystne dla konsumenta proporcje. Dla przykładu: Krokiety z mięsem. Coraz mniej jest w nich farszu a coraz więcej ciasta. Naleśniki z mięsem i szpinakiem (ten produkt wybieram najczęściej) Kiedyś farsz był bardziej bogaty w mięso a szpinak był rozdrobniony. W tej chwili mięsa praktycznie nie ma, liście szpinaku są praktycznie w całości nie mówiąc już o niekorzystnych proporcjach ciasta do farszu. Kiedyś też kupowałem gotowy gulasz i niestety w porcji ( plastikowe opakowanie koło 300-400ml) były dosłownie 3-4 kawałki mięsa a reszta to sos. Uważam zatem, że są to proporcje nieadekwatne do cen.