Kameralna knajpa tuż przy S19. Trzeba dołożyć tylko kilka minut by tu trafić i od razu mówię, ze warto! Jedzonko bardzo smaczne. Krem z pieczonej papryki to istne niebo w gębie! Karkówka oraz bigos tez bardzo nam smakowały. Dodatkowo sympatyczna i bardzo szybka obsługa. Plusem jest tez to, że duży pies jest tu mile widziany ;) Wokół dworu masę miejsca na spacer by rozprostować nogi w przerwie w podróży. Polecam! Koniecznie odwiedźcie to miejsce 👍🏻
Ewa Marzec2 lata temu
Karczma znajduje się nieopodal lotniska. Stanowi część konpleksu w którego skład wchodzi również hotel. Karczma kiedyś była najprawdopodobniej budynkiem gospodarczym. Jest to niski budynek, z drewnianymi krokwiami i małymi okienkami. Lokal jest mały i dość ciemny ale ma swój klimat, który dodatkowo podkreślany jest przez odpowiednią muzykę. Brakuje jedynie kilku dodatków które ociepliłyby troszkę wnętrze. Zaskoczeniem było że lokal mimo, że odwiefziłam go w niedzielę jest czynny tylko do 20. I nie ma od tej reguły wyjątków, klienci którzy pojawili się po godzinie 19 zostali wyproszeni. Również wszyscy Ci którzy pojawili się przed 19 zostali poinformowani, że należy się śpieszyć. Nie zachęca to do cieszenia się z biesiadowania. Karta dań jest dość obszerna ale dostępne są tylko dwie pierwsze karty. Mamy do wyboru przystawki, zupy , kilka dań głównych. Zamówiłam zupę krem z papryki z grzanką z kozim serem. Danie poprawne. Gdyby było odpowiednio doprawione mogłoby być doskonale. Próbowałam też pierogów. Były bardzo ładnie podane. Ułożone na talerzu a nie wrzucone. Śliczny kształt pierogów. Ciasto miękkie, delikatne. Farsz byle jaki. I oczywiście bez przypraw. Również mięso nie jest specjalnością kucharza. Jak to określiła klientka. "Twarde jak podeszwa". Ceny są atrakcyjne. Jest to miejsce z pewnością niedoinwestowane. Szczególnie widoczne jest to w toalecie. Tu coś urwane, tam coś co działa na pół gwizdka. Brudna miska toalety. Nie ma w tym miejscu dbłości o klienta.
Karolina Maj2 lata temu
Zwykła pizzeria, chaos wśród kelnerek, brak połowy rzeczy z i tak ubogiego menu, natomiast z racji niewiem lokalizacji i obecności w menu pierogów z dzika mają się za wykwintną restauracje, nie polecam
Tomasz Zając2 lata temu
Zamówiliśmy Bogracz okazał się strzałem w 10tkę, bardzo pyszny i ładnie podany ;) do tego zamówiliśmy jeszcze mega duże i smaczne kotlety schabowe. Obsługa miła.
DawiD Partyka2 lata temu
Po Magdzie Gessler ani śladu, ceny z kosmosu. Zdzichu się nie najadł. Jedzenie bardzo dobre lecz małe porcje.
Monika P2 lata temu
NIE POLECAM. JEDZENIE FATALNE. BRUDNO I ŚMIERDZĄCO. DROGO. LANGOSZ z czosnkiem - absolutnie nie zjadliwy, twardy jak skała, spieczony, suchy , nie do pokrojenia, nie do ugryzienia. CHINKALI - Kołduny gruzińskie w rosole - niedogotowane, niedosmakowane, ciasto przy zamknięciu sakiewki surowe, a mięso w postaci grudek również miejscami surowe - nie muszę opisywać jaką skończyło się to rewolucją.... PLACKI ZIEMNIACZANE z sosem z leśnych grzybów z kawałkami kurczaka - niezbyt dobre, placek przesmażony, cieniutki i bez smaku, przy brzegach wręcz spalony, sam sos ok, ale mięso - porażka - kawałki z podudzia (taki smak jakby były już przez kogoś nie dojedzone, a to co zostało wykorzystane do gulaszu) HERBATA - gorąca w szklance jak do soku /bez ucha/, porażka, nie dało się wypić, dopóki aż ostygła. Poplamione obrusy nie zachęcają do konsumpcji. Nie wspomnę już o widoku brudnej sterty naczyń, widocznych w okienku przy ladzie. W WC taki smród, że nie dało się oddychać. Na ścianach i w oknach pajęczyny. Wejście nie kusi, a na dodatek śmierdzi przy nim moczem/kocim/psim etc (jakby ktoś siusiał na drzwi lub ścianę obok). Ogólnie smród i brud, mimo uniwersalnego wystroju. Jedyny plus to miła Pani kelnerka. Rewolucja to zapewniona, ale żołądkowa...na pewno nie kuchenna. Omijać szerokim łukiem....po kuchennych rewolucjach został tylko odcinek do powtórki i to w telewizji.
M. M.2 lata temu
Rewelacyjna obsługa, pyszne jedzenie i przystępne ceny. Zamowilem karkówkę z warzywami, opiekanymi ziemniakami i surówką. Wszystko bardzo smakowało, mięciutkie mięso i wyraziste dodatki. Będąc w okolicy na pewno tu zajrzę. Polecam Wszystkim serdecznie tą Karczmę.
Strzyżewski Michał2 lata temu
Miła atmosfera. Potrawy przygotowane i przyprawione dobrze. Obsługa miła, nie narzucając się. Polecam
LANGOSZ z czosnkiem - absolutnie nie zjadliwy, twardy jak skała, spieczony, suchy , nie do pokrojenia, nie do ugryzienia.
CHINKALI - Kołduny gruzińskie w rosole - niedogotowane, niedosmakowane, ciasto przy zamknięciu sakiewki surowe, a mięso w postaci grudek również miejscami surowe - nie muszę opisywać jaką skończyło się to rewolucją....
PLACKI ZIEMNIACZANE z sosem z leśnych grzybów z kawałkami kurczaka - niezbyt dobre, placek przesmażony, cieniutki i bez smaku, przy brzegach wręcz spalony, sam sos ok, ale mięso - porażka - kawałki z podudzia (taki smak jakby były już przez kogoś nie dojedzone, a to co zostało wykorzystane do gulaszu)
HERBATA - gorąca w szklance jak do soku /bez ucha/, porażka, nie dało się wypić, dopóki aż ostygła.
Poplamione obrusy nie zachęcają do konsumpcji.
Nie wspomnę już o widoku brudnej sterty naczyń, widocznych w okienku przy ladzie.
W WC taki smród, że nie dało się oddychać.
Na ścianach i w oknach pajęczyny.
Wejście nie kusi, a na dodatek śmierdzi przy nim moczem/kocim/psim etc (jakby ktoś siusiał na drzwi lub ścianę obok).
Ogólnie smród i brud, mimo uniwersalnego wystroju.
Jedyny plus to miła Pani kelnerka.
Rewolucja to zapewniona, ale żołądkowa...na pewno nie kuchenna. Omijać szerokim łukiem....po kuchennych rewolucjach został tylko odcinek do powtórki i to w telewizji.