Wspaniały lekarz. Nie wiem czy miły czy nie miły. To zupełnie nie ma znaczenia. Przyjechałam do Doktora kilka dni za późno. Przywiozłam kota Kubusia w stanie przedagonalnym , leczony był wcześniej w znanej w Lublinie klinice. Doktor na widok stanu kota dosłownie , kilkakrotnie łapał się za głowę! Jasno powiedział, po zbadaniu kota, że jest w stanie przedagonalnym i to nie z powodu stanu zdrowia a sposobu wcześniejszego leczenia . Kubuś dostał masę zastrzyków, w tym glukozę, temperatura spadła, serduszko już ledwo biło. Nadzieja na przeżycie Kota do rana minimalna. Kubuś zmarł na moich rękach o 3 w nocy. Czuję wielką wdzięczność do Doktora, że jeszcze podjął się ratowania życia. Nigdy tego Doktorowi nie zapomnę. Bardzo żałuję, że tak późno znalazłam tego lekarza. Jestem pewna, że Kubuś żyłby jeszcze w dobrym zdrowiu kilka lat. Jego stan wcześniejszy i wyniki badań dawały na to szanse. Niestety trafił na fatalnych lekarzy. Każdemu kto te słowa czyta powiem jedno: "jesteś szczęściarzem, że Twoje zwierzę trafi w ręce tego lekarza. Dziękuję Doktorze, za danie szansy życia Kubusiowi i ratowanie Go do ostatniej chwili.
Bartłomiej Proc2 lata temu
Malutki gabinet. Cena sterylizacji była przystępna, ale potem były jeszcze jakieś antybiotyki, wizyty, podczas, gdy znajoma zapłaciła gdzieindziej raz trochę więcej i problem miała z głowy. Nie wiem. Nie znam się. Generalnie obsługa była bardzo uprzejma.