Nie odważę się ocenić Króla Zusa! Ale budynek jest super. Architektura z początku ubiegłego stulecia broni się do dziś, pomimo licznych modernizacji i udziwnień. Modernizm zdominowany później przez socrealizm. Do środka można wejść, rzucić okiem na zachowane częściowo kamienne okładziny hallu, zerknąć do dawnej sali restauracyjnej, po prawej stronie od wejścia. Ciekawostką jest, że to jedyny numer przy placu Grunwaldzkim! Dawniej mieścił się tu Hotel Grunwald (wcześnie Waldenburg) z legendarnym lokalem Polonia, z dancingiem, który działał jeszcze w latach osiemdziesiątych. Przez Wałbrzyszan, z rozrzewnieniem wspominany po dziś dzień. Z tego sentymentalizmu zdecydowano się na pozostawienie takiej nazwy placu, choć jego wygląd i funkcjonalność z mieniła się bardzo od czasów powojennych, które były jego najświetniejszymi. Załączone grafiki nie są moją własnością, pochodzą z sieci. Warto obejrzeć stare zdjęcia. Na przykład na portalu dolny-slaskkropkaorgkropkapl