Błagam nie idźcie tam. Żeliwne łóżka, absurd z opieką. Nie polecam. Szafki bez uchwytów, mało miejsca. ŻART. Jedzenie nie odpowiednie do choroby. Brak zajęć - cokolwiek czym mógłbyś się zająć. Otoczenia nie warte spojrzenia 😔
Anna Kramarz2 lata temu
Nikomu nie polecam- tragedia !!.Moj mąż po ciężkiej operacji serca będąc w sanatorium bardzo zachorował - ciężkie zapalenie gardla - dwa dni cierpiał i nikt mu nie pomógł dopiero jak powiedział że prosi o wezwanie pogotowia przyjęto go i podano antybiotyk . Nie ma codziennych obchodów lekarzy . Posiłki w miarę smaczne .
Miroslawa Przybylska2 lata temu
Nie polecam. Pojechalam prywatnie do tego sanatorium aby podleczyć swoje zdrowie. Niestety zamiast wrócić z poprawą zdrowia wróciłam chora. Jestem po zawale, z nadcisnieniem i niedoczynnością tarczycy. Praktycznie Pani dr. nie zleciła żadnych zabiegów a poprawą mojego serca. Mialam zlecona krioterapie na bark, gdzie taki zabieg kategorycznie zabronione przy moim schorzeniu. Wrocilam chora i ciężko dochodzę do zdrowia.
Paulina Sikora-Kęsik2 lata temu
Niestety, szpital tylko z nazwy. Mama spędziła 3 tygodnie z czego ostatni tydzień raczej już nie chodziła na zabiegi z powodu złego samopoczucia i objawów grypopodobnych. Zgłaszała je lekarzowi prowadzącemu, zaproponowano paracetamol i zrezygnowanie z zabiegów albo zamianę na inne kosztem utraty tych które obecnie są wykonywane. Po zabraniu mamy do domu i wizycie u lekarza okazało się że mama ma Covid-19, jak się okazało w szpitalu późną jego postać bo płuca były już zajęte! Mama z powodu trudności w oddychaniu została tydzień po wyjściu z Nałęczowa zabrana do szpitala na Covid-19. Niestety zlekceważone objawy przez lekarza i brak reakcji że strony personelu na osoby nie stosujace się do panujących obostrzeń, mama 2 miesiące po zawale i zabiegu stentów zachorowała na Covid-19 przez co jej problemy ze zdrowiem się nasiliły.
Aleksandra Michalska2 lata temu
Bardzo miły personel. Jedzenie w porządku. Bliskie położenie parku. Tata wrócił z pobytu bardzo zadowolony :) Warto popracować nad kulturą osobistą jednego z kierowców karetek, bo uwagę o źle postawione auto można zwrócić inaczej niż miotając przekleństwami i robiąc awanturę na całą ulicę. Szkoda, żeby taka osoba niszczyła opinię pozostałej ekipy - a naprawdę nie jest to prosta i łatwa praca! Pozdrawiam serdecznie w imieniu Taty! :) Wykonujecie kawał świetnej roboty przywracając do formy osoby po operacjach! :)
Jacek Orłowski2 lata temu
Nigdy więcej pobytu w tym "szpitalu". Szpitalu tylko z nazwy, bo nie wiem jak można to tak naprawdę nazwać. Jedna gwiazdka to i tak o wiele, wiele za dużo. Pielęgniarki mile i uczynne, ale co z tego jeśli rządzi nimi pielęgniarką administracyjna pani R. która dodatkowo jest ich pracodawczynią i dla której pacjent jest tylko cyferką w komórce excela. Rehabilitacja przynajmniej kardiologiczny w tym szpitalu to porażka. Co z tego, że rehabilitanci i pielęgniarki robią co mogą jak tak naprawdę wyżej własnej d...nie podskoczą (pani R.). Leki trzeba dać własne, bo choć to szpital to własnych nie mają tym bardziej tych specjalistycznych (koszty). Jak się komuś nie podoba to może zapłacić za każdy niezrealizowany dzień pobytu + zabiegi i może wracać do domu. Są to słowa pani R., która w takim środowisku jak uzdrowisko Nałęczów uważa się że jest kimś ważnym i tym sposobem dowartościowywuje własne ego na sposób siermiężnego PRL-u, ale to już nie te czasy. Zdecydowanie odradzam wyjazd na rehabilitację do Szpitala Kardiologicznego w Nałęczowie jeśli jest wam drogie wasze zdrowie. Gdybym wiedział to wcześniej i kierował się zapisanymi opiniami może obecnie stan mojego zdrowia byłby lepszy niż przed pobytem w tym miejscu.
Elżbieta Syta2 lata temu
Nie można tego miejsca określać mianem uzdrowiska, jest to raczej przechowalnia. Pełna optymizmu i jak się okazało niewiedzy zawiozłam tam swojego męża. 3 dorosłych mężczyzn z poważnymi chorobami serca zostało dosłownie wciśniętych do pomieszczenia 4×2.5, myślałam że to jakiś żart. Na stoliku 2 szklanki i płatny czajnik, na ścianie płatny 30 letni telewizor. W korytarzyku szafa z dwoma półkami i pawlaczem. Łazienka tutaj znów zbyt wielkie słowo, sedes, umywalka i podpięta do umywalki słuchawka prysznicowa. Z sąsiednim pokojem dzieli tylko ścianka szafy. Zrezygnować nie można, ponieważ na dzień dobry straszą, że za każdy dzień nauczą koszty 70zl. Tutaj zdrowemu człowiekowi ciężko oddychać. Po takim uzdrowisku powinni kierować na leczenie psychiatryczne.
Lena Kowalska2 lata temu
Jestem zażenowana tym co dzieje się w szpitalu, mój tata był tam na ,,rehabilitacji,, ćwiczenia trwały po 10 min, żadnych wykonanych badań przez 4 tygodnie pobytu, ćwiczenia bez testow wysiłkowych. Wszędzie jest informacja o dyscyplinie a alkohol przelewa się tam litrami- personel nie interweniuje. W tym szpitalu można jedynie pogorszyć swój stan zdrowia. Nie polecam!!!
Mama spędziła 3 tygodnie z czego ostatni tydzień raczej już nie chodziła na zabiegi z powodu złego samopoczucia i objawów grypopodobnych. Zgłaszała je lekarzowi prowadzącemu, zaproponowano paracetamol i zrezygnowanie z zabiegów albo zamianę na inne kosztem utraty tych które obecnie są wykonywane. Po zabraniu mamy do domu i wizycie u lekarza okazało się że mama ma Covid-19, jak się okazało w szpitalu późną jego postać bo płuca były już zajęte! Mama z powodu trudności w oddychaniu została tydzień po wyjściu z Nałęczowa zabrana do szpitala na Covid-19.
Niestety zlekceważone objawy przez lekarza i brak reakcji że strony personelu na osoby nie stosujace się do panujących obostrzeń, mama 2 miesiące po zawale i zabiegu stentów zachorowała na Covid-19 przez co jej problemy ze zdrowiem się nasiliły.